Krzysztof Włodarczyk czeka na mocnego rywala, walka jeszcze w tym roku

10 grudnia kolejną walkę ma stoczyć były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof "Diablo" Włodarczyk. - Czekam na mocnego rywala, nie żadnego przeciętnego - powiedział PAP 35-letni bokser.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

5 listopada w Krakowie Włodarczyk miał walczyć z Nigeryjczykiem Olanrewaju Durodolą o pas WBC Silver. Ten pojedynek miał przybliżyć polskiego pięściarza do próby ponownego zdobycia tytułu czempiona World Boxing Council.

- Niestety, listopadowa gala została odwołana, ale być może wystąpię przed polską publicznością 10 grudnia. Czekam na informacje od promotorów. Gdzieś w rozmowach pojawiało się nazwisko m.in. Dmytro Kuczera, który niedawno, w walce o wakujący pas mistrza Europy, pokonał Brytyjczyka Enzo Maccarinellego, ale z tego co wiem Ukrainiec nie będzie moim rywalem. Mam nadzieję, że zmierzę się z kimś niezłej klasy, dużo lepszym niż np. Rosjanin Walery Brudow, z którym wygrałem na początku roku - stwierdził "Diablo" Włodarczyk.

W przeszłości bokser z podwarszawskiego Piaseczna był mistrzem świata organizacji WBC i IBF wagi junior ciężkiej. Od pewnego czasu próbuje wrócić na tron, ale w wywiadach prasowych pojawia się też możliwość przenosin do kategorii ciężkiej. Włodarczyk w tej sprawie wypowiada się bardzo ostrożnie.

- Daję sobie jeszcze rok w wadze junior ciężkiej, a co później - nie wiem, może występy w ciężkiej na koniec kariery. Ale z drugiej strony trzeba spojrzeć, jakie "konie" są obecnie w czołówce królewskiej kategorii. Ja też muszę zastanowić się, czy miałbym szanse skutecznej rywalizacji o najwyższą stawkę z dwumetrowymi mistrzami - dodał Włodarczyk.

Obecnie pasy wagi ciężkiej należą do Brytyjczyków Tysona Fury'ego i Anthony'ego Joshuy oraz Amerykanina Deontaya Wildera.

O mistrzostwo świata tej kategorii, ale bez powodzenia, walczyli Andrzej Gołota, Mariusz Wach, Tomasz Adamek, Albert Sosnowski, Andrzej Wawrzyk i Artur Szpilka.

- Jeśli tak się zdarzy, że będę boksował w wadze ciężkiej, to na pewno nie z moim przyjacielem Andrzejem Wawrzykiem. A z innymi? Nie ma co teraz rzucać nazwiskami, bo wciąż jestem w junior ciężkiej i czekam na mistrzowskie wyzwania. Ale też przyglądam się krajowej kategorii ciężkiej i z uwagą obejrzę pojedynek Krzyśka Zimnocha z Marcinem Rekowskim - przyznał zawodnik grupy Sferis KnockOut Promotion.

22 października na Underground Boxing Show VIII w Wieliczce, 125 metrów pod ziemią, Zimnoch spotka się z Rekowskim. Zwycięzca ma się spotkać w 2017 roku z Amerykaninem Mike'em Mollo.

- Faworytem wydaje się być Zimnoch, który ma konkretny plan na najbliższe miesiące, chce zrewanżować się Mollo. Z kolei Marcin Rekowski najlepsze lata swej kariery ma już za sobą. Obu znam, obaj to solidni zawodnicy, moi koledzy, ale większe szanse przyznaję Krzyśkowi - powiedział Włodarczyk, który będzie gościem honorowym podziemnej gali.

Radio ZET/PAP/AN

Więcej: