Puchar Polski: Mecz Lech Poznań - Wisła Kraków bez udziału kibiców

Bez wsparcia kibiców piłkarze Lecha rozegrają we wtorek na własnym stadionie pierwszy mecz ćwierćfinałowy Pucharu Polski z Wisłą Kraków. Przed nieco ponad tygodniem oba zespoły walczyły w Poznaniu o ligowe punkty, spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Najciekawiej zapowiadający się ćwierćfinałowy pojedynek odbędzie się przy pustych trybunach. To kara za zachowanie kibiców podczas ostatniego finału Pucharu Polski w Warszawie, kiedy to fani "Kolejorza" odpalali i rzucali race na boisko. Ten zakaz został nałożony na Lecha do końca rozgrywek.

Prezes poznańskiego klubu Karol Klimczak tej sytuacji nie rozpatruje w kwestiach strat finansowych.

- Wiele osób pyta mnie, ile straci Lech na tym, że zagra bez publiczności. Tak naprawdę nam wszystkim chodzi o to, by piłkę robić dla ludzi. Szkoda, że takie spotkanie odbędzie się bez kibiców. To ważny mecz Pucharu Polski, z Wisłą Kraków, a jesteśmy już dość wysoko w tych rozgrywkach - mówił.

Piłkarze Lecha nie ukrywają, że w ten sposób tracą jeden z atutów we wtorkowym spotkaniu.

- To, że gramy bez publiczności na pewno nam nie pomaga. Niestety, takie są konsekwencje, ale musimy z tym żyć i wygrać to spotkanie - przyznał pomocnik poznańskiej drużyny Dariusz Formella.

Lechici nie mieli zbyt wiele czasu na odpoczynek po ostatnim ligowym spotkaniu z Legią Warszawa przegranym 1:2. Poznaniacy nie kryli frustracji po tym meczu, bowiem drugą bramkę legioniści zdobyli ze spalonego.

- To nie był zły mecz w naszym wykonaniu, nie mieliśmy po prostu szczęścia. Trzeba pracować jeszcze ciężej, a wówczas to szczęście do nas wróci. Dla nas ważne jest, by piłkarze odpowiednio zareagowali po tym spotkaniu - przyznał drugi trener "Kolejorza" Rene Poms.

Jego zdaniem mecz z Wisłą może wyglądać podobnie do spotkania, jakie oba zespoły zagrały w lidze w ubiegłą niedzielę.

- Wisła lubi grać otwarty futbol, a nam to pasuje. Musimy być jednak mocno skoncentrowani, bo rywal jest niezwykle groźny w kontrataku. Chcemy wykorzystać nadarzające się okazje i uzyskać dobrą zaliczkę przed rewanżowym spotkaniem. Po meczu z Legią niektórzy zawodnicy byli mocno zmęczeni, inni narzekali na drobne kłopoty zdrowotne, ale myślę, że do jutra wszyscy będą gotowi do gry - podkreślił Poms.

Goście do Wielkopolski przyjadą podbudowani zwycięstwem nad Bruk-Betem Termalicą Nieciecza 2:0. Ta wygrana pozwoliła im wyjść ze strefy spadkowej.

- Myślę, że Wisła na początku sezonu nie była sobą, a teraz gra na miarę swojego potencjału. To, że gramy ze sobą w tak krótkim okresie czasu jest może dość śmieszną sytuacją, ale nie mającą większego znaczenia. Chcemy wyeliminować Wisłę i zdobyć Puchar Polski - podsumował Formella.

Mecz Lecha z Wisłą rozegrany zostanie we wtorek o godz. 20.45.

Radio ZET/PAP/AN

Więcej: