Ekstraklasa: Kolejna wpadka mistrza, Legia przegrała z Arką Gdynia

Piłkarze Legii Warszawa przegrali na własnym boisku z Arką Gdynia 1:3 (0:2) w sobotnim meczu szóstej kolejki ekstraklasy i po raz kolejny w tym sezonie rozczarowali swoją postawą na krajowym podwórku.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Trener mistrzów Polski Besnik Hasi mając w perspektywie wtorkowy mecz rewanżowy z Dundalk FC w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, desygnował do gry rezerwowych piłkarzy. Ci jednak nie spełnili oczekiwań szkoleniowca, władz klubu i przede wszystkim kibiców, którzy wyrażali na trybunach swoją dezaprobatę na taki styl gry.

Goście objęli prowadzenie już w szóstej minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Jakub Rzeźniczak nie trafił w piłkę przy próbie wybicia i w dobrej sytuacji znalazł się Marcus Vinicius. Brazylijczyk posłał piłkę przy słupku i pokonał Arkadiusza Malarza.

Wbrew oczekiwaniom gospodarze po stracie bramki nie przejęli inicjatywy na boisku. Największe zagrożenie pod bramką Arki stwarzał Aleksandar Prijovic. Jednak albo nie potrafił wykorzystać błędu bramkarza Konrada Jałochy, albo jego strzały były niecelne.

Wciąż jednak lepsze wrażenie sprawiali goście. Akcje ofensywne w środku pola prowadził wypożyczony z Legii do Arki Mateusz Szwoch. W efekcie w 19. minucie podopieczni Grzegorza Nicińskiego prowadzili już 2:0. Po niedokładnym wybiciu piłki przez obrońców Legii, precyzyjnym strzałem popisał się Adam Marciniak.

Na drugą połowę na boisko nie wybiegł już Rzeźniczak, który był bardzo niepewnym punktem w defensywie stołecznego zespołu. Zastąpił go powracający po kontuzji barku Guilherme. Brazylijczyk nieco ożywił poczynania ofensywne stołecznego zespołu, bo do obrony przesunięty został Michaił Aleksandrow.

Jednak zamiast zdobycia bramki kontaktowej, „Wojskowi” stracili trzeciego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej do piłki wyskoczył Marciniak i strzałem głową po raz drugi w tym meczu pokonał Malarza.

Tym razem legioniści szybko odpowiedzieli, bo w 62. minucie również strzałem głową Jałochę pokonał Kasper Hamalainen. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Guilherme.

To jednak było wszystko na co było stać mistrzów Polski w konfrontacji z beniaminkiem. We wtorek w potencjalnie najsilniejszym składzie Legia podejmie irlandzki Dundalk FC w rewanżowym spotkaniu czwartej, ostatniej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Pierwszy mecz wygrała 2:0.

Radio ZET/PAP/AN

Więcej: