Zidane: Nie ma żadnych dobrych stron gry bez publiczności

- Nie ma żadnych dobrych stron gry bez publiczności, nawet na wyjeździe - zaznaczył trener piłkarzy Realu Madryt Zinedine Zidane przed środowym meczem z Legią Warszawa w Lidze Mistrzów. Spotkanie odbędzie się przy pustych trybunach.

Kto wygra mecz?

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Europejska Unia Piłkarska (UEFA) ukarała w ten sposób polski klub za niewłaściwe zachowanie niektórych fanów podczas meczu z Borussią Dortmund. Także przed spotkaniem na Santiago Bernabeu przed dwoma tygodniami doszło do incydentów pod stadionem jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.

- Mam nadzieję, że nic takiego się nie powtórzy. Ja czuję się tu bezpiecznie, ale wolę grać z kibicami, nawet na wyjeździe. Podobnie jak chyba wszyscy tutaj, chce dla futbolu jak najlepiej, a to oznacza m.in. mecze z udziałem publiczności. Nie ma żadnych dobrych stron gry na pustym stadionie - podkreślił francuski szkoleniowiec na konferencji prasowej.

Jeden z dziennikarzy przypomniał mu, że ponad dekadę temu wystąpił w spotkaniu bez kibiców jako piłkarz Realu. Wówczas "Królewscy" pokonali na wyjeździe Romę 3:0.

- Tak, pamiętam ten mecz. Był inny niż wszystkie, to było dziwne wrażenie... Ale pod względem sportowym nie ma to żadnego znaczenia. Do spotkania trzeba przygotować się tak samo i równie profesjonalnie do niego podejść. Moi piłkarze wiedzą, że jest to ważny mecz z rywalem, który potrafi grać w piłkę. W pierwszym spotkaniu Legia miała okazje bramkowe i teraz też na pewno będzie je mieć, dlatego musimy być skoncentrowani. Szanujemy Legię. Widziałem niemal wszystkie jej mecze w tym sezonie. Co prawda nie w całości, ale to wystarczyło, aby wyciągnąć wnioski - powiedział Zidane.

W Warszawie nie zagrają m.in. Sergio Ramos, Portugalczyk Pepe, Brazylijczyk Marcelo, Kolumbijczyk James Rodriguez czy Chorwat Luka Modrić. Część z nich zmaga się od pewnego czasu z kontuzjami, innym Zidane dał odpocząć. Trener nie uważa jednak, żeby jakość gry jego zespołu zauważalnie spadała z powodu niektórych nieobecności.

- Nie zgadzam się z opinią, że tracimy kontrolę w środku pola. W każdym meczu są lepsze i gorsze momenty, nie da się grać przez pełne 90 minut na najwyższym poziomie. Z tego samego powodu nie martwi mnie też fakt, że tracimy bramki nawet z teoretycznie słabszymi rywalami. Najważniejsze, że zdobywamy więcej goli i wygrywamy mecze - ocenił Francuz, który w środę usiądzie na ławce trenerskiej Realu po raz setny w karierze.

Pytany, czy może coś poprawić w swojej pracy, odparł, że wszystko.

- Zawsze każdy aspekt gry można ulepszyć. Ale bardzo się cieszę z tego, co robię i gdzie jestem. Mam nadzieję, że czeka mnie jeszcze wiele podobnych jubileuszów - powiedział z uśmiechem "Zizou".

Real jest drugi w tabeli grupy F z siedmioma punktami. Tyle samo ma lider Borussia Dortmund. Trzeci Sporting Lizbona zgromadził trzy, a Legia z zerowym dorobkiem jest ostatnia.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: