Kibole" ograbili" Legię z milionów złotych

Legia Warszawa płaci dużą cenę za wybryki kiboli. W ciągu trzech lat mistrzowie Polski stracili ok. 10 milionów złotych. Za takie pieniądze można by dokonać kilku znaczących wzmocnień.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W czwartek Komisja Dyscyplinarna UEFA nałożyła na "Wojskowych" grzywnę w wysokości 80 tysięcy euro oraz zamknęła stadion na spotkanie z Realem Madryt w 4. kolejce Ligi Mistrzów. Legia odwoła się od tego werdyktu i do końca będzie walczyć o złagodzenie kary, ale jeśli nie przyniesie to rezultatu, Bogusław Leśnodorski i jego współpracownicy stracą ok. 2 milionów złotych. Nie mówiąc już o stratach wizerunkowych, których nie da się już zmazać.

W ostatnich trzech latach, a zatem za czasów Leśnodorskiego, kibole "kosztowali" Legię ponad 10 milionów złotych! Jak wyliczył "Przegląd Sportowy", UEFA zarobiła na mistrzach Polski 445 tysięcy euro (ok. 2 milionów złotych). Jeszcze więcej "Wojskowi" tracą na krajowym podwórku, bo ponad 8 milionów złotych.

To wszystko efekt zachowań rasistowskich, manifestowania poglądów politycznych na stadionie, rzucania przedmiotów, rac i petard na murawę oraz używania środków pirotechnicznych na trybunach. W następstwie wielu tych przewinień stadion Legii wielokrotnie był zamykany - w lidze na spotkania z Ruchem i Wisła, w europejskich pucharach z Apollonem Limassol, Trabzonsporem, Ajaxem Amsterdam i teraz z Realem Madryt, który z pewnością przyciągnąłby na trybuny komplet widzów. Na jednym dniu meczowym Legia zarabia (w tym przypadku traci) ok. 2 milionów złotych.

Jeśli włodarze klubu nic z tym nie zrobią, wkrótce mogą spodziewać się kolejnych sankcji. Po ostatnich wybrykach w trakcie meczu Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund Legia wydała kilkanaście zakazów stadionowych, a policja zatrzymała ok. 70 osób.

Radio ZET/Przegląd Sportowy/KS

Więcej: