Austriacki skoczek po wypadku: "Może nigdy nie wstanę z wózka"

- Nadal nie można wykluczyć, że resztę życia spędzę na wózku inwalidzkim - mówi Lukas Mueller, który w styczniu tego roku doznał urazu kręgosłupa po upadku na mamuciej skoczni w Bad Mitterndorf. Austriak przechodzi rehabilitację.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

24-letni skoczek, mistrz świata juniorów z 2009 roku, podczas treningowego skoku miał problemy z wiązaniem, poluzował mu się but, co w konsekwencji doprowadziło do tragicznego zdarzenia. Mueller z impetem uderzył w zmrożony zeskok i w bezruchu zjechał na dół. Po wypadku przyznał, że stracił czucie w nogach.

Austriak przeszedł operację i powoli wraca do zdrowia. Dobry humor go nie opuszcza, choć oczywiście miewa gorsze momenty. Ma świadomość, że może już nigdy nie powrócić do dawnej sprawności.

- Cieszę się z tego, co osiągnąłem do tej pory. Aktualnie jestem w stanie przejść samodzielnie krótki odcinek, ale trudno stawiać jednoznacznie dalsze prognozy. Nadal nie można wykluczyć, że resztę życia spędzę na wózku inwalidzkim. Aktualnie staram się aktywizować mięśnie, tak bardzo jak to tylko możliwe - mówi w rozmowie z serwisem Salzburg24.at. - Kluczowe było to, że od początku zaakceptowałem sytuację, w której się znalazłem. Po prostu cieszę się, że żyje. Czuję pełne wsparcie mojej rodziny i przyjaciół i to pomaga mi przetrwać trudne chwile - dodał.

Choć nie może uprawiać skoków narciarskich, to nie zrezygnował ze sportu. Przyznał, że jest on ważnym elementem rehabilitacji, a ostatnio wziął udział w lokalnych mistrzostwach w rugby na wózku.

- Rehabilitacja, którą odbyłem w Bad Haring w dużej mierze przygotowała mnie do funkcjonowania w codziennym życiu, choć tak naprawdę w domu okazało się dopiero z jak wieloma problemami muszę nauczyć się sobie radzić. Musiałem wykazać się kreatywnością i czasem improwizacją w sytuacjach, o których wiele osób nie ma pojęcia, takich jak infekcje dróg moczowych, czy gorączka z powodu przegrzania organizmu. Momentami człowiek czuje się bezradny jak niemowlę. Wciąż jednak stawiam sobie nowe wyzwania, chcę być tak niezależny jak to tylko możliwe. Irytujące jest to, że pewne czynności wykonuję trzy razy dłużej niż kiedyś. Zwyczajne otwarcie drzwi staje się problemem. Często muszę korzystać z czyjejś pomocy, ale jak najwięcej rzeczy staram się robić samemu - mówi 24-latek.

Mueller był bardzo dobrze zapowiadającym się juniorem. W 2009 roku w Szczyrbskim Jeziorze zdobył dwa złote medale (indywidualnie i drużynowo), a rok później powtórzył sukces w "drużynówce". W zawodach Pucharu Świata najlepszy rezultat osiągnął w premierowym konkursie Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie w 2009 roku, gdy zajął 6. miejsce.

Radio ZET/skijumping.pl/KS

Więcej: