Legenda francuskiej piłki podsumowuje mecz, gdy Glik trafia na 1:1 [WIDEO]

Gol Kamila Glika z ostatnich sekund spotkania Ligi Mistrzów pomiędzy AS Monaco a Bayerem Leverkusen "popsuł" legendarnemu francuskiemu stoperowi Marcelowi Desailly podsumowanie, ale też wywołał szaloną radość.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- To był smutny dzień dla Monaco - rozpoczął jeszcze przed ostatnim gwizdkiem były piłkarz m.in. Marsylii, Milanu i Chelsea. Desailly stał tyłem do boiska, gdy widownia na Stade Louis II wpadła w euforię. Francuz natychmiast zmienił swój ton i dał się ponieść emocjom. - Mamy gola na żywo! Tak, tak, tak! - krzyczał.

ZOBACZ TAKŻE: Piękny gol Kamila Glika [WIDEO]

Desailly był tak szczęśliwy, że swoim "nieudanym podsumowaniem" natychmiast pochwalił się na Twitterze, a internauci błyskawicznie uczynili z niego hit sieci.

Do 95. minuty Monaco przegrywało na własnym stadionie z Bayerem Leverkusen 0:1. Ba, do tego momentu nie oddało ani jednego celnego strzału! Wówczas sprawy w swoje - tym razem - nogi wziął Glik i huknął nie do obrony z ok. 18 metrów zapewniając swojej drużynie cenny punkt i prowadzenie w tabeli grupy E.

Radio ZET/KS

Więcej: