Marcin Wasilewski otrzymał kolejny prezent od fanów Anderlechtu [ZDJĘCIE]

Marcin Wasilewski, który ponad trzy lata temu opuścił Anderlecht, wciąż jest uwielbiany i miło wspominany w Brukseli. Za każdym razem, gdy pojawia się w tym kraju, może liczyć na miłą niespodziankę od fanów.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

"Wasyl" odszedł z ekipy "Fiołków" w 2013 roku, ale kibice o nim nie zapomnieli. Dawali mu już wiele oznak sympatii - a to pojechali do Leicester, by na żywo kibicować swojemu idolowi, innym razem zgotowali owację na stojąco po wywalczeniu przez "Lisy" tytułu mistrza Anglii. Sam klub też nie pozostaje bierny - jego szafka w szatni wciąż jest nieużywana przez żadnego innego gracza, a wspomniana już owacja mogła dojść do skutku dzięki zaproszeniu ze strony włodarzy.

Kolejna okazja do niespodzianki przydarzyła się dzięki... szczęśliwemu losowaniu fazy grupowej Ligi Mistrzów. W pierwszej kolejce debiutujące w tych rozgrywkach Leicester wybrało się do belgijskiej Brugii. Kibice Anderlechtu nie odpuścili takie szansy i wręczyli Polakowi specjalną koszulkę, którą "Wasyl" pochwalił się na instagramie.

Na T-shircie widnieje napis: "Wasyl 27. Na zawsze jeden z nas. #JesteśmyAnderlechtem". Pod nim odręcznie dopisano "wspieramy Cię gdziekolwiek jesteś, Bracie". Były reprezentant Polski podziękował za "ładną koszulkę".

Wasilewski bronił barw Anderlechtu przez 6 lat (2007-2013). W tym czasie rozegrał 145 spotkań, w których zdobył 20 goli. Dorobek z pewnością byłby bardziej okazały, gdyby nie koszmarna kontuzja, jakiej nabawił się w sierpniu 2009 roku. Jego powrót do gry po niespełna 9 miesiącach był jednym z najbardziej wzruszających momentów sezonu 2009/2010 w Belgii.

Radio ZET/KS

Więcej: