Szarapowa: Odzyskałam to, co kocham. To miłe uczucie

Rosyjska tenisista Maria Szarapowa, której wczoraj decyzją Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu zmniejszono karę zawieszenia z dwóch lat do 15 miesięcy, wydała oświadczenie. - Pod wieloma względami czułam się tak, jakby coś, co kocham, zostało mi zabrane i to naprawdę miłe uczucie odzyskać to coś - napisała "Masza".

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Była liderka światowego rankingu tenisistek w marcu tego roku przyznała się do stosowania zabronionych środków. W próbce pobranej od niej podczas styczniowego Australian Open wykryto meldonium, który na początku roku trafił na listę zakazanych substancji. Szarapowa tłumaczyła, że nie wiedziała o zmianach, ale Międzynarodowa Federacja Tenisa (ITF) nie dała jej wiary i zdyskwalifikowała jedną z największych gwiazd tej dyscypliny sportu na dwa lata.

Rosjanka odwołała się od tej decyzji do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie. Werdykt poznała we wtorek, a ten jest dla niej korzystny - zawieszenie skrócono z 24 do 15 miesięcy. Rosjanka, która straciła cały ten sezon i igrzyska olimpijskie, będzie mogła wrócić do gry już w kwietniu przyszłego roku.

- Od marca, kiedy dowiedziałam się o zawieszeniu, przeszłam przez jedne z najtrudniejszych dni w życiu aż do dziś, jednego z najpiękniejszych dni, kiedy dowiedziałam się, że mogę wrócić do tenisa w kwietniu. Pod wieloma względami czułam tak, jakby coś, co kocham, zostało mi zabrane i to naprawdę miłe uczucie odzyskać to coś. Tenis to moja pasja i brakowało mi go. Odliczam dni do powrotu na kort - napisała w oświadczeniu "Masza".

Jednocześnie, nie byłaby sobą, gdyby po raz kolejny nie skrytykowała władz ITF oraz Rosyjskiej Federacji Tenisowej. Obu organizacjom zarzuciła "opieszałość i brak informacji o zmianie zasad". - Teraz, kiedy cała sprawa dobiegła końca, mam nadzieję, że ITF i pozostałe tenisowe władze zajmujące się działaniami antydopingowymi przestudiują, co zrobiły te pozostałe federacje tak, żeby żaden inny zawodnik nie musiał przechodzić przez to, co ja przeszłam - oznajmiła.

Nie mogło zabraknąć także podziękowań dla kibiców, którzy pomimo skandalu nie odwrócili się od Rosjanki i cały czas ją wspierali. Ostatnio podczas zawodów w Pekinie wywiesili rosyjską flagę z nadzieją, iż ich idolka wkrótce wróci na kort.

- Teraz coś do moich fanów. Tak bardzo wam dziękuję za przeżycie tak wielu trudnych miesięcy wspólnie. Przez ten czas nauczyłam się, co znaczy mieć prawdziwych fanów, i jestem szczęśliwa, że spotkało mnie takie wsparcie. Niedługo wracam i nie mogę się doczekać! - zakończyła Rosjanka.

Szarapowa zdążyła już udzielić pierwszego telewizyjnego wywiadu, w którym przyznała, iż miała chwilę zwątpienia, ale w końcu zrozumiała, że jeśli chce wrócić na kort, to musi trenować. - Urodziłam się, by walczyć - dodała.

Pięciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych wznowi karierę 26 kwietnia. Oznacza to, że będzie mogła wystąpić w przyszłorocznym French Open. "Masza" jest dwukrotną mistrzynią tych zawodów (2012 i 2014), a w 2013 roku dotarła w Paryżu do finału.

Radio ZET/Tenisklub/KS

Więcej: