Norwegowie byli lepsi. Pierwsza porażka Polaków na Euro 2016

W pierwszym meczu drugiej fazy grupowej Mistrzostw Europy nasi szczypiorniści przegrali z Norwegami 28:30.

Po niezwykle zaciętym meczu w krakowskiej Tauron Arenie Polacy zaliczyli swoją pierwszą porażkę na tym turnieju.

Oba zespoły przystępowały do tego spotkania z kompletem czterech punktów zdobytych w pierwszej fazie ME. Polacy wygrali swoją grupę A, natomiast Norwegowie, uważani za czarnego konia turnieju, triumfowali w B. Stawka była wysoka, bo wygrany z kompletem punktów stał się samodzielnym liderem grającej w Krakowie grupy 1.

Biało-czerwoni wspierani przez prawie 15 tys. polskich kibiców zaczęli bardzo dobrze. W czwartej minucie prowadzili 3:1, po udanych rzutach z koła Kamila Syprzaka i z dziewięciu metrów Karola Bieleckiego i Michała Jureckiego.

Taka dwu-, trzybramkowa przewaga utrzymywała się jeszcze przez osiem minut. W 12. minucie rywalom udało się zdobyć kontaktowego gola, a w 16. wyrównał (7:7) Espen Lie Hansen, który po meczu został uznany najlepszym zawodnikiem.

Polacy mieli szansę ponownie zwiększyć prowadzenie, ale wtedy popełnili kilka prostych błędów i w konsekwencji przegrywali w 18. min. 8:9. Wówczas ich selekcjoner Michael Biegler poprosił o czas. W 26. min. było już 15:12 dla gości.

Dwie minuty później przy stanie 14:15 Sławomir Szmal obronił karnego, ale po drugiej stronie Bielecki również nie wykorzystał takiej okazji i zamiast remisu drużyny schodziły do szatni przy prowadzeniu Norwegii 16:15.

Po zmianie stron przeciwnicy podwyższyli na 18:15. W polskim zespole dość długo tylko Michał Jurecki potrafił znaleźć drogę do siatki rywala. Na kontaktowego gola, autorstwa Bieleckiego, trzeba było czekać do 43. min.

Wtedy znów gospodarze zgubili parę razy piłkę i tym razem zrobiło się 20:23. Nieco ożywienia w polskie szeregi wniósł Michał Szyba, którego precyzyjne rzuty docierały do celu.

Na dziesięć minut przed końcem Bielecki rzucił kontaktowego gola (23:24), ale odpowiedzi przeciwników były równie skuteczne. W 54. min Biegler ponownie poprosił o czas – jego podopieczni przegrywali 24:27.

Dwa udane rzuty z dystansu Bieleckiego doprowadziły do 26:27. Norwegowie odpowiedzieli trafieniem cztery minuty przed końcową syreną. Za chwilę sytuacja dwukrotnie się powtórzyła i na minutę przed zakończeniem Polska nadal przegrywała 28:30.

Kolejny mecz naszej reprezentacji  w poniedziałek 25 stycznia 2016. Biało-Czerwoni zmierzą się z reprezentacją Białorusi, a spotkanie rozpocznie się o 20:30.

Radio ZET/PAP/mia

Więcej: