Ojciec chilijskiej tenisistki zmarł podczas finałowego meczu córki

Najlepsza chilijska tenisistka Daniela Seguel przeżyła osobisty dramat. W sobotnim finale turnieju w Santiago na trybunach zasłabł jej ojciec i trener. Jorge Seguel zmarł w szpitalu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

24-latka występuje głównie w turniejach rangi ITF i obecnie plasuje się na 228. miejscu rankingu WTA. W tym sezonie poczyniła ogromne postępy, zdołała wedrzeć się do drugiej setki, a w jednym z ostatnim startów w tym sezonie dotarła do finału zawodów w stolicy swojej ojczyzny.

O tytuł zmierzyła się z wyżej notowaną Brazylijką Paulą Cristiną Goncalves (180. WTA) i była na najlepszej drodze do triumfu. Pierwszego seta wygrała 6:4, w drugim prowadziła 2:1 i wtedy zdarzyła się tragedia. Na trybunach zasłabł jej  ojciec, 48-letni Jorge Seguel. Daniela natychmiast poddała mecz, usiadła na krześle i zaczęła płakać. Mężczyzna zmarł w szpitalu.

- Zawsze podziwialiśmy Danielę za jej wysiłek i poświęcenie. Chcemy wyrazić nasze ubolewanie i powiedzieć, że jesteśmy teraz myślami z nią i całą jej rodziną - napisano na stronie krajowej federacji.

Na piękny gest zdobyła się również rywalka. Goncalves postanowiła przekazać Danieli Seguel połowę sumy, jaką zarobiła za zwycięstwo w Santiago.

Radio ZET/ Sportowe Fakty/KS

Więcej: