Bartosz Kurek wydał oświadczenie: "Straciłem pasję i chęć do grania"

W następstwie doniesień medialnych dotyczących stanu zdrowia Bartosza Kurka, siatkarz zdecydował się wydać oświadczenie. Poinformował w nim, że rozwiązał umowę z japońskim JT Thunders Hiroszima i wyjaśnił powody swojej decyzji.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Atakujący reprezentacji Polski zdążył zadebiutować w nowym klubie podczas Memoriału Arkadiusza Gołasia, ale ostatecznie do Japonii nie pojechał. Spekulowano, że to skutek złego stanu zdrowia zawodnika, mówiono nawet o depresji.

- Ostatni sezon ligowy oraz igrzyska olimpijskie kosztowały mnie bardzo dużo wysiłku zarówno fizycznego jak i mentalnego - napisał Kurek w oświadczeniu przekazanym mediom przez jego menedżera Jakuba Michalaka.

- Po Igrzyskach rozczarowanie wynikiem było duże, ale cieszyłem się na nowe wyzwania w klubie, jednak reakcja mojego organizmu, z jaką przyszło mi się zderzyć we wrześniu po powrocie do treningów, przerosła moje oczekiwania. Zmęczenie skumulowane przez wiele lat ciągłego grania zaowocowały ogólnym narastającym osłabieniem organizmu i wypaleniem mentalnym, w efekcie czego straciłem coś, co zawsze mną kierowało, czyli pasję i chęć do grania. Doszedłem do takiego momentu, w którym stwierdziłem, że zdrowie i wizja długoletniej kariery jest ważniejsza niż nawet największy kontrakt - zdradził 28-latek. Dodał, że Japończycy wraz z trenerem Veselinem Vukoviciem ze zrozumieniem podeszli do jego decyzji.

- Uważam, że zasługują na szacunek i [na] zawodnika, który będzie wzmocnieniem w przeciągu całego sezonu, a wiem, że w tym momencie nie jestem tego w stanie obiecać i zagwarantować. Dlatego też w przyszłym sezonie nie będę reprezentował barw tego klubu. Bardzo mi przykro, że oferta gry w lidze japońskiej w tak znakomitym klubie przyszła w takim momencie mojej kariery - zakończył Polak.

Sytuacja Kurka przypomina tę, w jakiej niedawno znalazł się as reprezentacji Stanów Zjednoczonych, Matthew Anderson. W 2014 roku siatkarz Zenitu Kazań poinformował, że czuje się wypalony i musi zrobić sobie przerwę od siatkówki. Miała ona trwać rok, a tymczasem 29-latek już po dwóch miesiącach wrócił na parkiet.

Na razie nie wiadomo, jakie będą dalsze losy Bartosza Kurka, ale mamy nadzieję, że on także wkrótce zmieni decyzję.
Radio ZET/Przegląd Sportowy/KS

Więcej: