PZPN wydał oświadczenie ws. "afery alkoholowej"

- Niestety, część informacji, jakie podali dziennikarze „Przeglądu Sportowego” znalazło potwierdzenie w faktach - czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie "Łączy nas piłka". Wciąż nie wiadomo, jakie konsekwencje spotkają imprezowiczów.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zgodnie z doniesieniami "PS" selekcjoner Adam Nawałka i prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej spotkali się, by przedyskutować zaistniałą sytuację. Po nim obaj udzielili krótkiej wypowiedzi portalowi "Łączy nas piłka". Jednocześnie poinformowano, iż informacje gazety znalazły potwierdzenie w faktach.

- Tak jak już wspominałem, PZPN nie ma zamiaru niczego zamiatać pod dywan. Jesteśmy dumni z naszej reprezentacji, jej postawy na boisku. W trzech meczach zdobyliśmy siedem punktów, co jest świetną sytuacją przed kolejnymi meczami eliminacji mistrzostw świata. Jednak drużyna narodowa jest zobowiązana  do sportowej postawy nie tylko na samym boisku. Także poza nim oczekujemy od każdego piłkarza kadry właściwego zachowania, godnego gry w biało-czerwonych strojach. Konkretne decyzje w zaistniałej sytuacji podejmie selekcjoner - przekazał Boniek.

- Takie sytuacje z zachowaniem niektórych kadrowiczów nie mogą mieć miejsca. Nie będę tego tolerował! Nie będzie mego przyzwolenia na łamanie zasad postawy reprezentanta Polski. Zawsze kierowałem się i kieruję w zarządzaniu reprezentacją jedną zasadniczą dewizą – dobro zespołu jest ponad wszystkim, także ponad indywidualnymi słabościami i wadami. Od trzech lat wykonujemy naszą pracę, uwieńczoną ćwierćfinałem mistrzostw Europy we Francji. Jestem przekonany, że nasza drużyna jest świadoma celu, do jakiego zmierzamy - wyznał Nawałka. Nie wiadomo, czy i jakie konsekwencje spotkają imprezowiczów.

- PZPN pragnie podkreślić, że pierwsza reprezentacja Polski jest i zawsze będzie wizytówką polskiego futbolu. Miłość, szacunek i zaufanie jakie zdobyła wśród kibiców i sponsorów, są dla nas wartością nadrzędną. Sporadyczne incydenty, czy kłopoty, które zawsze mogą się przydarzyć w grupie młodych ludzi, nie są w stanie popsuć dobrego i atrakcyjnego wizerunku naszej drużyny narodowej - czytamy.

W ubiegłym tygodniu "Przegląd Sportowy" poinformował, iż podczas ostatniego zgrupowania kadry w Warszawie nie wszyscy piłkarze przestrzegali zasad. Padły nazwiska Artura Boruca i  Łukasza Teodorczyka, a także dyrektora Tomasza Iwana, ale grupa imprezowiczów była większa. Po meczu z Danią, a przed starciem z Armenią, zawodnicy zorganizowali imprezę, w trakcie której do wczesnych godzin porannych grali w karty i pili alkohol. Jeden z nich wymiotował, innego nie można było dobudzić na analizę meczu ze Skandynawami.

Reprezentacja Polski pokonała Danię 3:2, a Armenię - bardzo szczęśliwie - 2:1. Po trzech kolejkach eliminacji ma na koncie 7 punktów, tyle samo co prowadząca Czarnogóra.

Radio ZET/Łączy nas piłka/KS

Więcej: