Lewandowski: Reprezentacja Danii poziomem zbliżona jest do nas

Robert Lewandowski przyznał, że najbliższy rywal Biało-czerwonych w eliminacjach mistrzostw świata Rosja 2018, Dania, poziomem jest bardzo zbliżony do reprezentacji Polski. Dał także radę Arkadiuszowi Milikowi, który w drużynie narodowej nie grzeszy skutecznością.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Swego czasu podobny problem miał "Lewy". Przed trzema laty, w sierpniu 2013 roku, w spotkaniu towarzyskim z... Danią (3:2) został wygwizdany, kiedy poprosił o zmianę. W kolejnym meczu, w ramach eliminacji MŚ 2014 przeciwko Czarnogórze, kapitan reprezentacji Polski zdobył gola, po czym wykonał słynny już gest "uciszania krytyków".

- Nie ma co ukrywać, że wówczas był problem. Więcej biegałem i walczyłem, a nic z tego nie wynikało, tylko niepotrzebnie traciłem siły. To była niczym walka we mgle. Teraz wygląda to inaczej, bo jeśli ja nie otrzymuję podań, to w dogodnej sytuacji może znaleźć się któryś z moich kolegów. Wówczas był jednak jeszcze problem ze sponsorem reprezentacji. Cała wina za zamieszanie została zrzucona na nas. Kibice błędnie nas ocenili. W tym meczu nałożyło się wiele negatywnych rzeczy - tłumaczy dziś tamte wydarzenia.

Od tego czasu sporo się zmieniło. Pod wodzą Adama Nawałki Lewandowski się odblokował, stał się prawdziwym liderem zespołu i nawet kiedy nie strzela, ma ogromny wpływ na grę. Problemy ma jednak jego partner z ataku, Arkadiusz Milik. Snajper Napoli wprawdzie zdobywa bramki, ale także seryjnie marnuje doskonałe okazje.

- Arek musi się skupić nie na strzelaniu bramek, ale na kreowaniu gry. Wówczas bramki same przyjdą. Jeśli za wszelką cenę będzie dążył do zdobycia gola, to będzie mu ciężej. Powinien się skupić na wypracowaniu akcji i pomocy kolegom. Nie mam wątpliwości, że prędzej czy później Arek będzie strzelał dla reprezentacji. Przede wszystkim potrzeba mu spokoju - radzi młodszemu koledze Lewandowski.

Kapitan Biało-czerwonych ocenił, że Dania będzie trudnym przeciwnikiem, ale strata punktów w Kazachstanie sprawia, że Polska nie może sobie pozwolić na wpadkę na własnym terenie z bezpośrednim rywalem do awansu, a później także z Armenią (11 października).

- Zdajemy sobie sprawę, że te dwa spotkania są dla nas bardzo ważne. Trzeba pamiętać, że później czekają nas wyjazdowe mecze z tymi rywalami i będzie tam bardzo ciężko. Jednak jesteśmy w stanie wygrać. Myślę, że reprezentacja Danii poziomem zbliżona jest do nas, pomimo że nie zagrała na Euro 2016. Mam nadzieję, że pokażemy coś więcej i to my będziemy cieszyli się z trzech punktów. Jestem jednak pewny, że w dalszej fazie eliminacji poszczególni rywale będą tracili punkty w meczach między sobą. Dlatego dobrze byłoby teraz zdobyć komplet i mieć pewnego rodzaju zapas, niż później martwić się, że trzeba wygrać kolejny mecz - powiedział napastnik Bayernu.

Mecz Polska - Dania odbędzie się w sobotę na Stadionie Narodowym o godzinie 20:45.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: