Trener Danii: Faworytami są Polacy, ale sprawimy Wam kłopoty

Selekcjoner piłkarzy Danii Age Hareide przyznał, że Polska jest faworytem sobotniego meczu w Warszawie w eliminacjach mistrzostw świata. - Liczę jednak, że będzie miała z nami problem - dodał. Początek spotkania o godz. 20.45.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

- Do Warszawy przyjechaliśmy w czwartek. Zawodnicy są w dobrej dyspozycji fizycznej i formie. Wiem, że reprezentacja Polski jest bardzo dobrze zorganizowana. To trudny przeciwnik, zwłaszcza na swoim stadionie - podkreślił Hareide podczas piątkowej konferencji prasowej na PGE Narodowym.

Jak dodał, mimo klasy drużyny Adama Nawałki liczy na umiejętności swoich graczy.

- Jeśli mam wskazać faworyta sobotniego meczu, to jest to Polska. Ale będziemy robić wszystko, co w naszej mocy. Mam nadzieję, że gospodarze będą mieć z nami jutro problem - podkreślił selekcjoner Duńczyków.

Hareide nie podał jeszcze składu na sobotni mecz. Przyznał jednak, że nie zamierza grać defensywnie.

- Naszą intencją jest kontynuowanie takiego stylu, jak w ostatnich spotkaniach. Czyli ofensywnego, z wykorzystaniem możliwości wszystkich naszych graczy. Każde kolejne spotkanie czegoś nas uczy i mamy nadzieję, że uda nam się wykorzystać tę wiedzę - podkreślił.

Podczas konferencji było nieco kłopotów z tłumaczeniem jego wypowiedzi, ponieważ Hareide jest Norwegiem i udzielał odpowiedzi w swoim ojczystym języku. Mniej kłopotów tłumaczka miała z duńskimi piłkarzami.

- Reprezentacja Polski jest bardzo dobra, ma wielu mocnych zawodników. Najsilniejszym jest Robert Lewandowski, ale to także inni gracze. Jest Kuba (Błaszczykowski), inne nazwiska nie za bardzo jestem w stanie wymówić - przyznał najsłynniejszy obecnie piłkarz reprezentacji Danii Christian Eriksen.

Pomocnik Tottenhamu Hotspur wystąpił w poprzednim meczu obu reprezentacji - trzy lata temu, gdy Polska wygrała w Gdańsku z Danią 3:2. Eriksen zdobył wówczas jedną z bramek.

- Jak obie drużyny zmieniły się od tego czasu? Trudno mi ocenić Polaków. Jeśli chodzi o nas, na pewno sporo się zmieniło. Przede wszystkim mamy nowego trenera. Liczymy, że w sobotę pokażemy się z dobrej strony - dodał.

Z kolei czołowy obrońca Duńczyków Simon Kjaer był pytany o strategię, jaką musi obrać defensywa gości, mając naprzeciwko siebie Roberta Lewandowskiego i Arkadiusza Milika.

- Musimy robić to, co zwykle, jak najlepiej wywiązywać się ze swoim obowiązków" - oznajmił.

Obaj piłkarze przyznali, że cieszy ich perspektywa kompletu widzów na PGE Narodowym.

- Cieszymy się, że stadion będzie pełny. Właśnie to nas "kręci" w piłce, że możemy grać przy pełnych trybunach. Dobrze również, iż będzie nas wspierać liczna grupa duńskich kibiców - podkreślili.

W pierwszej kolejce grupy E Polska zremisowała na wyjeździe z Kazachstanem 2:2, a Dania pokonała u siebie Armenię 1:0.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: