Trener Kazachstanu: Straciliśmy dwa punkty

Trener reprezentacji Tałgat Bajsufinow tonował radość Kazachów po remisie 2:2 ich drużyny narodowej w Astanie z Polską w eliminacjach mistrzostw świata. - Trzeba pamiętać, że jednak dwa punkty straciliśmy” -– powiedział.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Po niedzielnym remisie na stadionie w Astanie zapanowała euforia. Bajsufinow natomiast po przybyciu na konferencję prasową został przywitany ogromną owacją.

- Wszyscy gratulują mi tego wyniku. Oczywiście zdobyliśmy cenny jeden punkt, ale trzeba pamiętać, że straciliśmy dwa. Mówiłem wcześniej, że na własnym boisku będziemy grali o zwycięstwo i nie zmieniamy tego założenia -– powiedział Bajsufinow.

Do przerwy Polacy prowadzili 2:0 po bramkach Bartosza Kapustki i Roberta Lewandowskiego z rzutu karnego. Po zmianie stron gra biało-czerwonych diametralnie się zmieniła. W efekcie gospodarze doprowadzili do wyrównania.

- Jak przychodziłem tutaj do pracy, to rozmawialiśmy, że moje drużyny po przerwie grają lepiej. Teraz to się potwierdziło -– ocenił selekcjoner Kazachów.

Rzut karny w pierwszej połowie podyktowany był za faul na Robercie Lewandowskim.

- Nie nastawialiśmy się na indywidualne krycie Lewandowskiego. Kryliśmy strefą i udało się go zneutralizować. Wiedzieliśmy również, że reprezentacja Polski jest bardzo groźna na prawej flance. Musieliśmy bardzo uważać na Łukasza Piszczka i Kubę Błaszczykowskiego - przyznał szkoleniowiec.

Selekcjoner gospodarzy w dniu meczu z Polską obchodził 48. urodziny. - Dziękuję bardzo za życzenia. Ten wynik był dla mnie świetnym prezentem -– zakończył Bajsufinow.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: