Chelsea odwróciła losy meczu i wygrała z Tottenhamem

Chelsea Londyn pokonała w derbach stolicy Tottenham Hotspur 2:1 i po kilku godzinach powrócili na prowadzenie w tabeli angielskiej Premier League. "Koguty" straciły miano ostatniej niepokonanej w tym sezonie drużyny.

Chelsea, lider 12 kolejkach, do gry przystępowała z trzeciej pozycji, po wcześniejszych zwycięstwach Liverpoolu i Manchesteru City. Mecz nie rozpoczął się po myśli gospodarzy, gdyż w 11. minucie prowadzenie Tottenhamowi zapewnił Duńczyk Christian Eriksen.

Tuż przed przerwą wyrównał Hiszpan Pedro, a w 51. minucie szóstą z rzędu wygraną zapewnił "The Blues" Nigeryjczyk Victor Moses.

Chelsea z dorobkiem 31 pkt o jeden wyprzedza obecnie Liverpool i Manchester City oraz o sześć londyński Arsenal, który w niedzielę zagra z Bournemouth Artura Boruca.

Kibice Liverpoolu aż do 75. minuty czekali na gola w meczu z Sunderlandem. Wówczas do siatki trafił Divock Origi. Belg pojawił się boisku w 34. minucie zastępując kontuzjowanego Brazylijczyka Philippe'a Coutinho. W doliczonym przez sędziego czasie gry rezultat na 2:0 dla "The Reds" ustalił z rzutu karnego James Milner i przypieczętował ich dziewiątą w sezonie wygraną.

- Sunderland zawsze gra defensywie, ale dziś rywale przeszli samych siebie. Wiedziałem, że pierwszy gol powinien załatwić sprawę. Szkoda, że padł tak późno - przyznał niemiecki szkoleniowiec Liverpoolu Juergen Klopp.

Jego zespół jedynej porażki w sezonie doznał w 20 sierpnia z Burnley. Beniaminek w sobotę postraszył piłkarzy Manchesteru City, choć ostatecznie przegrał 1:2.

Prowadzenie gospodarzom ładnym wolejem zapewnił w 14. minucie Dean Marney, który uzyskał pierwszego gola w Premier League od... 2009 roku, kiedy grał w Hull City. Później jednak główną postacią na boisku był Sergio Aguero, który zdobył dwie bramki dla gości.

- Zagrał bardzo dobrze, świetnie się poruszał po boisku, jego mowa ciała wskazywała, że dziś jest jego dzień - ocenił Argentyńczyka hiszpański trener "The Citizens" Josep Guardiola.

To 32. i 33. gol w ostatnich 34 występach Aguero oraz 26. i 27. w angielskiej ekstraklasie w tym roku. W bieżących rozgrywkach już 10-krotnie pokonał bramkarzy rywali i wraz z Diego Costą z Chelsea otwiera klasyfikację najskuteczniejszych.

Kilka meczów można by obdzielić emocjami, jakie były udziałem oglądających starcie Swansea City z Crystal Palace. Gospodarze, z Łukaszem Fabiańskim w bramce, wygrali 5:4, zdobywając dwa gole w doliczonym przez arbitra czasie gry. Dzięki temu opuścili ostatnie miejsce w tabeli, kosztem Sunderlandu.

Do 66. minuty było 1:1 i nic nie zapowiadało dramatycznej końcówki. Później w ciągu 120 sekund dwukrotnie bramkarza gości pokonał Holender Leroy Fer. Z kolei między 82. i 84. minutą dwa razy piłkę z siatki musiał wyciągać reprezentant Polski i zrobiło się 3:4.

Już po upływie 90. minuty na miano bohatera zespołu z Walii zasłużył rezerwowy Fernando Llorente, który dwoma golami odwrócił losy spotkania i zapewnił Swansea drugie zwycięstwo w sezonie, a pierwsze od kiedy menedżerem został Amerykanin Bob Bradley.

- Niecodzienny mecz, a druga połowa doprawdy szalona. Mnóstwo goli, z czego chyba cztery nieprawdopodobne. W obronie oba zespoły się nie popisały. Dodatkowo sędzia podarował jedną bramkę gospodarzom. Trudno być w dobrym humorze po takim spotkaniu - ocenił szkoleniowiec pokonanych Alan Pardew.

Z kolei pomocnik gospodarzy Jack Cork przyznał, że... nie pamięta, kto strzelił poszczególne bramki, choć sam zaliczył samobójcze trafienie.

- Istne szaleństwo. Mecz, który rzadko się zdarza. Wyczerpujący tak samo fizycznie, jak i mentalnie. Tyle się działo, że nawet nie pamiętam, kto zdobył gole - powiedział piłkarz Swansea.

Także w doliczonym czasie gry ustalony został wynik pojedynku Leicester City z FC Middlesbrough. Punkt mistrzom Anglii, w których meczowej kadrze zabrakło Marcina Wasilewskiego i Bartosza Kapustki, uratował z rzutu karnego Algierczyk Islam Slimani. Pierwszego gola dla nich też strzałem z 11 m uzyskał jego rodak Riyad Mahrez. Oba gole dla gości strzelił Hiszpan Alvaro Negredo.

"Lisy" z 13 pkt zajmują 13. lokatę w tabeli.

Radio ZET/PAP/AN

Więcej: