Radwańska: Poczułam się trochę jak John Isner

Rozstawiona z "dwójką" Agnieszka Radwańska awansowała do półfinału turnieju WTA Premier w Tokio (pula nagród 885 500 dol.). Polka, która rok temu triumfowała w tej imprezie, pokonała mistrzynię olimpijską z Rio de Janeiro Portorykankę Monicę Puig 6:2, 6:3. Kluczem do sukcesu był serwis.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Czwarta w rankingu WTA Radwańska była wyraźnie lepsza tego dnia od 33. w tym zestawieniu Puig. Pięciokrotnie przełamała rywalkę, a sama tylko raz - w czwartym gemie drugiej partii - straciła podanie. Polka wykorzystała pierwszą piłkę meczową.

- Zaprezentowałam dziś niewątpliwie swój najlepszy tenis. Dobrze serwowałam i podtrzymywałam grę. Wiedziałam, że Monica to naprawdę świetna zawodniczka, która jest w formie. Dlatego też jestem bardzo zadowolona, że byłam w stanie dziś zrealizować cały mój plan - podsumowała krakowianka.

Co prawda zaliczyła dwa podwójne błędy (o jeden więcej niż przeciwniczka), ale posłała też osiem asów (jednego z nich zaliczyła także nietypowo przy drugim podaniu), podczas gdy Portorykanka ani razu nie punktowała bezpośrednio dzięki serwisowi.

- Poczułam się dziś trochę jak John Isner [amerykański tenisista słynący z potężnego serwisu i posyłania często asów - przyp. red]). Serwowałam dziś naprawdę dobrze i z pewnością mi to bardzo pomogło. Tym bardziej, że piłka po uderzeniu Moniki wraca bardzo szybko, więc własne podanie było kluczowe - dodała czwarta rakieta świata.

Spotkanie trwało godzinę i 17 minut. Była to druga konfrontacja tych tenisistek. W trzeciej rundzie wielkoszlemowego Australian Open w tym roku Radwańska również wygrała bez straty seta.

27-letnia Polka na otwarcie miała "wolny los", a w drugiej rundzie wygrała z Czeszką Barborą Strycovą 6:3, 3:6, 7:5. Po raz piąty awansowała do półfinału prestiżowego turnieju w Tokio. Triumfowała w nim dwa razy - pięć lat temu i w poprzednim sezonie. O czwarty występ w decydującym spotkaniu zagra z Dunką polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki, która w piątek wyeliminowała poznaniankę Magdę Linette 6:4, 6:3. Dotychczas zmierzyły się 12 razy. Bilans jest niekorzystny dla krakowianki - przegrała z ośmiokrotnie, w tym trzy ostatnie konfrontacje.

- Grałyśmy ze sobą już tak wiele razy. Dodatkowo jesteśmy bliskimi przyjaciółkami. Zapowiada się kolejny trudny mecz, bo Aga gra świetnie w tym tygodniu. Przede wszystkim jednak cieszę się, że znów jestem w półfinale - podkreśliła Wozniacki.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: