Surowa kara dla Ryana Lochte. Nie popływa przez 10 miesięcy

Pływak Ryan Lochte, który w czasie igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro wymyślił sobie, że napadnięto go na stacji benzynowej, ukarany został za takie zachowanie dziesięciomiesięczną dyskwalifikacją - poinformowały amerykańskie media.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Zakazem startu przez cztery miesiące ukarano także kolegów Lochte z reprezentacji USA - Gunnara Bentza, Jacka Congera i Jamesa Feigena.

Jak wynika z doniesień prasowych, wiadomość ta będzie potwierdzona niebawem przez Amerykański Komitet Olimpijski (USOC) oraz związek pływacki. Oznacza to, że 32-letni Lochte, zdobywca 12 medali w igrzyskach (Ateny, Pekin, Londyn, Rio de Janeiro), nie wystąpi w przyszłorocznych mistrzostwach świata (14-30 lipca) w Budapeszcie.

Do rzekomego rozboju (w tym kradzieży m.in. portfeli i kart kredytowych) miało dojść 14 sierpnia, gdy Lochte i trzej inni amerykańscy pływacy wracali taksówką z nocnej imprezy. Napadu mieli dokonać ludzie przebrani w mundury policyjne.

W trakcie przesłuchania w Rio wyszło na jaw, że wersje Lochte i jednego z jego kolegów nie są spójne, a wydarzenie zarejestrowały kamery bezpieczeństwa. W rzeczywistości sportowcy brali udział w incydencie na jednej ze stacji benzynowych. Mieli tam spowodować zniszczenia w toalecie, po tym gdy wdali się w awanturę z ochroniarzami.

Sześciokrotny złoty medalista olimpijski Lochte przeprosił potem na Twitterze za swoje kłamstwo.

Radio ZET/PAP/KS