Krok od tragedii w LE. Pomocnik Alkmaar dławił się własnym językiem [WIDEO]

Niewiele brakowało, by spotkanie AZ Alkmaar z rywalem Legii Warszawa w ostatniej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, Dundalk, zakończyło się tragicznie dla strzelca gola, Stijna Wuytensa.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Do zdarzenia doszło w 60. minucie. Wuytens najwyżej wyskoczył do zagrywanej z głębi pola piłki, uprzedził obrońcę oraz próbującego interweniować golkipera mistrza Irlandii i skierował piłkę do siatki. Niestety nie zdołał uniknąć bolesnego zderzenia z Garym Rogersem - 26-latek został trafiony pięścią w głowę, zaczął dławić się własnym językiem i stracił przytomność.

Na szczęście w porę zareagowali piłkarze oraz trener Alkmaar, John van den Brom, którzy natychmiast wezwali służby medyczne. Zawodnicy, którzy najlepiej widzieli całą sytuację, mieli przerażenie w oczach.

- Byłem przerażony. Jeszcze nigdy czegoś takiego nie przeżyłem. Mam nadzieję, że to się nigdy nie powtórzy - przyznał z ulgą opiekun AZ.

Szybka reakcja sztabów medycznych obu ekip zapobiegły tragedii. Po kilku minutach Wuytens odzyskał przytomność. Został odwieziony do szpitala, ale na szczęście ma się dobrze. Alkmaar poinformowało, że 26-latek ma "tylko" mocno spuchnięty policzek.

W pierwszej kolejce grupy D AZ Alkmaar zremisowało z Dundalk 1:1.

Radio ZET/KS

Więcej: