Transfer Błaszczykowskiego. Kibice oburzeni, piękne słowa Piszczka [WIDEO]

- Zawsze ramię w ramię, nieważne gdzie. Powodzenia przyjacielu! - napisał Łukasz Piszczek w mediach społecznościowych po transferze Jakuba Błaszczykowskiego do VfL Wolfsburg. Tymczasem kibice Borussii Dortmund wciąż nie mogą uwierzyć, że klub tak łatwo pozbył się Polaka.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Przez osiem sezonów gry w żółto-czarnych barwach popularny Kuba zyskał ogromną sympatię fanów. Przychodził do klubu w trudnych czasach, zarówno finansowych, jak i sportowych. Wraz z Juergenem Kloppem i kilkoma innymi zawodnikami, takimi jak Roman Weidenfeller czy Sebastian Kehl, stał się symbolem przemiany, która doprowadziła BVB do powrotu na szczyt nie tylko niemieckiego futbolu, ale także europejskiego (finał Ligi Mistrzów w 2013 roku).

Nowy szkoleniowiec, Thomas Tuchel, nie widział go jednak w swoim zespole i bez żalu oddał najpierw na wypożyczenie do Fiorentiny, a teraz "na stałe" do Wolfsburga. Po ogłoszeniu transferu na trenera Borussii wylała się fala krytyki nie tylko za samą sprzedaż Polaka, ale także za to, iż reprezentant Biało-czerwonych nie dostał prawdziwej okazji do pożegnania z kibicami.

- Jak możemy wziąć Goetze, który nas zdradził, a sprzedać oddanego zawodnika, jakim był Błaszczykowski? I to jeszcze za grosze - pytali. - Mam nadzieję, że "Wilki" bardziej Cię docenią - dodał jeden z kibiców.

Fani stanęli jednak na wysokości zadania. W sieci pojawił się filmik z podziękowaniami dla Błaszczykowskiego.

Swojemu przyjacielowi, nie tylko z boiska, powodzenia życzył także Łukasz Piszczek, który w mediach społecznościowych opublikował wzruszający kolaż.

Jakub Błaszczykowski był graczem Borussii Dortmund od 2007 roku. W tym czasie rozegrał 253 spotkania, w których zdobył 32 gole i zanotował 52 asysty. Statystyki byłby zapewne jeszcze lepsze, gdyby nie liczne kontuzje, które co jakiś czas dopadały go w trakcie pobytu w Westfalii.

Radio ZET/KS

Więcej: