WTA Cincinnati: Radwańska w ćwierćfinale, teraz mecz z Halep

Rozstawiona z "piątką" Agnieszka Radwańska awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA Premier na kortach twardych w Cincinnati (pula nagród 2,503 mln dol.). Polka pokonała w czwartek Brytyjkę Johannę Kontę (10.) 6:7 (1-7), 6:4, 6:0.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W pierwszej odsłonie od stanu 1:1 kibice obejrzeli cztery przełamania z rzędu. Później walka toczyła się gem za gem. W tie-breaku zdecydowanie lepsza była Konta, która zapisała na swoim koncie siedem kolejnych punktów. O zwycięstwie krakowianki w drugiej partii przesądził "break" przy stanie 4:4. 27-letnia zawodniczka wykorzystała trzecią piłkę setową. W rozstrzygającej odsłonie jej dominacja nie podlegała dyskusji. Oddała w niej rywalce tylko sześć pkt. Zapisała na swoim koncie ostatnich dziewięć gemów.

Spotkanie trwało dwie godziny i 19 minut i zakończyło się po północy czasu miejscowego. Polka, jak piszą amerykańskie media, była po nim wyraźnie zmęczona. W całym pojedynku zanotowała 27 uderzeń wygrywających i 31 niewymuszonych błędów.

- Nie grałyśmy ze sobą nigdy wcześniej, ale widziałam wiele meczów Johanny. Prezentuje świetny tenis. Wiedziałam więc, że to nie będzie łatwy pojedynek. Był bardzo trudny w początkowej fazie. Tie-break wyślizgnął mi się z rąk zbyt szybko. Udało mi się ją przełamać w końcówce drugiego seta i od tego momentu zaczęłam lepiej grać, bardziej agresywnie. Myślę, że obudziłam się, bo miałam przed sobą osiem tańczących kobiet - podsumowała żartobliwie Radwańska.

Po raz czwarty w karierze awansowała do najlepszej "ósemki" imprezy w Cincinnati. Nigdy wcześniej nie przeszła do kolejnego etapu. O pierwszy półfinał zagra z Simoną Halep (3.). Rumunka jest w dobrej formie. Wygrała ostatnio turnieje w Bukareszcie i Montrealu. Zwyciężyła w ostatnich 12 meczach.

- Bardzo się cieszę, że dotarłam do ćwierćfinału, zwłaszcza że jest tu bardzo silna obsada i nie ma łatwych spotkań. W meczu z Simoną nie mam nic do stracenia. Ma świetny sezon i gra naprawdę dobrze. Zamierzam wyjść na kort i czerpać radość z gry. Ale najpierw muszę odpocząć po spotkaniu z Johanną - zaznaczyła Polka.

W pierwszej rundzie miała "wolny los". W drugiej wyeliminowała Niemkę Andreę Petković 6:0, 6:1.

Poprzednim startem krakowianki był turniej olimpijski w Rio de Janeiro, gdzie odpadła w pierwszej rundzie.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: