Liga Mistrzów: Wisła Płock pokonała wielki THW Kiel

W meczu 6. kolejki grupy A Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych Orlen Wisła Płock pokonała THW Kiel 24:22 (12:13). To pierwsze w tym sezonie zwycięstwo wicemistrzów Polski w tej edycji rozgrywek, a dla niemieckiego zespołu trzecia porażka.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W pięciu dotychczasowych spotkaniach grupy A Ligi Mistrzów Orlen Wisła zdobyła tylko jeden punkt po remisie 28:28 z Telekom Veszprem. Przegrała: przed własną publicznością z Barcelona Lassa 28:35, natomiast na wyjeździe - z Paris Saint Germain 30:33, Bjerringbro Silkeborg 24:33 i Flensburg Handewitt 20:22.

Goście odnieśli trzy zwycięstwa: nad PSG 28:27, Bjeringbro Silkeborg 28:25 i Kadetten Schafhausen 32:29, a przegrali z Barceloną 25:26 i Telekom Veszprem 19:21. Orlen Wisła przed środowym meczem zajmowała siódme, a THW Kiel trzecie miejsce w tabeli grupy A.

Tylko raz w historii oficjalnych spotkań obu drużyn, w sezonie 2005/2006, w pierwszym pojedynku Orlen Wisła pokonała rywali w hali Chemika 32:31, zaś w Orlen Arenie nie wygrała nigdy.

Od początku spotkanie było bardzo wyrównane, żadna z drużyn nie zdołała uzyskać większej niż dwubramkowej przewagi. Płocczanie dotrzymywali kroku bardziej utytułowanemu rywalowi, zachwycając publiczność pięknymi bramkami i denerwując popełnianymi błędami. Numerem 1 w Orlen Wiśle był Rodrigo Corrales, który miał największy wpływ na wynik pierwszej połowy, zakończonej minimalnym prowadzeniem niemieckiej ekipy.

Po przerwie mecz toczył się dość leniwie, obie drużyny grały bardzo dobrze w obronie, ale popełniały sporo błędów, nie wykorzystywały dogodnych sytuacji. Najlepsi na parkiecie byli bramkarze, Corrales i Niklas Landin.

W 41. minucie goście prowadzili 17:15, ale nie mogli znaleźć sposobu na coraz skuteczniejszą drużynę gospodarzy. Za to płocczanie rozgryźli przeciwników i w 47. minucie objęli prowadzenie 18:17. W 49. minucie było 20:17. Goście momentami byli bezradni, 18. gola zdobyli dopiero po 10 minutach.

Trener Alfred Gislason musiał poprosić o przerwę, a po wznowieniu gry goście zdobyli dwie bramki. Jednak Orlen Wisła już poczuła smak zwycięstwa i do końca pojedynku nie oddała prowadzenia, sensacyjnie pokonując THW Kiel 24:22.

Radio ZET/PAP/AN

Więcej: