Ekstraklasa: Wisła wciąż bez przełamania. Kolejna porażka

Trwa fatalna seria piłkarzy Wisły Kraków. W niedzielę, w piątej kolejce ekstraklasy, przegrali na swoim stadionie z Ruchem Chorzów 1:2. W tym sezonie punkty zdobyli raz, w inauguracyjnym spotkaniu pokonali Pogoń Szczecin 2:1.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

W następnych meczach ligowych wiślacy tylko przegrywali: z Arką Gdynia 0:3, Lechią Gdańsk 1:3, Cracovią 1:2 i "Niebieskimi".

Pojedynek z Ruchem zaczął się dla krakowian obiecująco. W 5. min. będący przed polem karnym z piłką Rafał Boguski dostrzegł wybiegającego na dobrą pozycję Mateusza Zacharę. Napastnik "Białej Gwiazdy" mając przed sobą tylko Kamila Lecha umiejętnie uderzył.

W 16. minucie chorzowianie byli bliscy wyrównania, ale po strzale z rzutu wolnego Patryka Lipskiego piłka uderzyła w słupek. Osiem minut później ugrzęzła już ona w siatce. Z dziewiątego metra skutecznie uderzył Mariusz Stępiński (może wkrótce przejść do Nantes).

Ruch objął prowadzenie w 55. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przed bramką Michała Miśkiewicza powstało olbrzymie zamieszanie. W końcu dobił piłkę do siatki Paweł Oleksy, który wcześniej stoczył niemal zapaśniczy pojedynek z bramkarzem Wisły.

W 68. minucie "Niebiescy" mogli postawić kropkę nad "i", ale po "główce" Martina Konczkowskiego znowu bramkarzowi z Krakowa "pomógł" słupek.

W zespole Wisły ze względu na uraz nie mógł zagrać Paweł Brożek.

Wisła Kraków - Ruch Chorzów 1:2

Bramki: Mateusz Zachara (5.) - Mariusz Stępiński (24.), Paweł Oleksy (55.)

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: