Wraca Premier League! "To mistrzostwa świata trenerów"

Nie znani piłkarze, a słynni trenerzy są w centrum uwagi przed rozpoczęciem kolejnego sezonu Premier League. Pierwszy mecz odbędzie się w sobotę, gdy broniący tytułu zespół Leicester City, z dwoma Polakami w kadrze, zagra na wyjeździe z Hull City.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

O ile największe gwiazdy światowego futbolu jeśli chodzi o zawodników grają w lidze hiszpańskiej (Cristiano Ronaldo i Gareth Bale w Realu Madryt, Lionel Messi, Luis Suarez i Neymar w Barcelonie), to jednak żadna inna liga nie może szczycić się takimi nazwiskami na ławkach trenerskich jak Premier League.

Tego lata pracę w Manchesterze City rozpoczął były szkoleniowiec Barcelony i Bayernu Monachium Hiszpan Josep Guardiola, natomiast drużyną lokalnego rywala United dowodzić będzie jego niegdysiejszy rywal z Realu Madryt Portugalczyk Jose Mourinho. Derby miasta na zachodnim wybrzeżu Anglii, zawsze obfitujące w emocje, nabrały więc nowego "smaczku".

Po odpadnięciu z mistrzostw Europy we Francji z reprezentacją Włoch pożegnał się z kolei Antonio Conte, który niedługo po tym rozpoczął pracę z Chelsea Londyn. Z kolei kontrakty ze swoimi klubami przedłużyli Niemiec Juergen Klopp (Liverpool) oraz Włoch Claudio Ranieri (Leicester City). Na ławce trenerskiej Arsenalu Londyn pozostał pracujący tam od dwóch dekad Francuz Arsene Wenger.

- To mistrzostwa świata trenerów - powiedział o zbliżającym się sezonie ten ostatni.

Futbol na Wyspach zawsze przyciągał najlepszych piłkarzy, ale ścisła światowa czołówka pozostała jednak w innych krajach. O zmianę tego stanu rzeczy szczególnie postarał się Mourinho, który sprowadził do Manchesteru Zlatana Ibrahimovicia. Szwed zdobył mistrzostwo kraju z każdym klubem, w którym występował, oprócz macierzystego Malmoe FF, i będzie chciał podtrzymać tę statystykę.

We wtorek Portugalczyk sprowadził także za rekordową w historii futbolu kwotę 105 milionów euro Francuza Paula Pogbę z Juventusu. W sumie oba zespoły z Manchesteru wydały na transfery ok. 360 mln euro i to właśnie one są typowane przez wielu bukmacherów do tytułu mistrzowskiego.

- Konkurencja jest ogromna. Nie jest łatwo znaleźć zespół, który jest w stanie wygrać cztery, pięć czy sześć meczów z rzędu. Mówią o tym wszyscy trenerzy, którzy mają większe doświadczenie w Anglii niż ja. Może na tym polega największe wyzwanie - uważa Guardiola.

Trudno znaleźć lepszy dowód na omylność bukmacherów niż to, co w minionym sezonie zrobiło Leicester City. Według wszelkich prognoz "Lisy" miały spaść z ligi lub ledwo się w niej utrzymać, a tymczasem podopieczni Ranieriego sięgnęli po tytuł mistrzowski, sprawiając jedną z największych sensacji w historii futbolu. Za każdego funta postawionego przed pierwszym meczem sezonu 2015/16 na ich końcowy triumf, bukmacherzy mieli wypłacić... pięć tysięcy.

Sam szkoleniowiec zapowiadał jeszcze wiosną, że celem na kolejny rok będzie miejsce w pierwszej dziesiątce tabeli, ale trudno przewidzieć, czy "Lisy" nie zaskoczą po raz drugi. Władzom klubu udało się zatrzymać większość piłkarzy, którzy przyczynili się do sukcesu drużyny, z jednym, być może istotnym, wyjątkiem - francuski defensywny pomocnik N'Golo Kante przeniósł się do Chelsea. W sierpniu ekipę Leicester City zasilił Bartosz Kapustka. Od 2013 roku jej zawodnikiem jest Marcin Wasilewski.

Na Wyspach wystąpi jeszcze dwóch innych biało-czerwonych - bramkarze Artur Boruc (AFC Bournemouth) i Łukasz Fabiański (Swansea City). Do Premier League awans uzyskały Hull City, Middlesbrough i Burnley.

Sobotni mecz pierwszego z beniaminków z mistrzem kraju zaplanowano na godzinę 13.30. W najciekawszym spotkaniu pierwszej kolejki Arsenal zmierzy się z Liverpoolem w niedzielę o 17. Swansea City Fabiańskiego zagra w sobotę o 16 z Burnley, a Boruc rozpocznie sezon w niedzielę o 14.30 od trudnego zadania - próby powstrzymania debiutującego w Premier League Ibrahimovicia i jego kolegów z Manchesteru United.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: