Zbigniew Boniek i Józef Wojciechowski walczą o fotel prezesa PZPN

Urzędujący prezes Zbigniew Boniek lub Józef Wojciechowski - jeden z nich zostanie w piątek szefem Polskiego Związku Piłki Nożnej. Wyboru dokona w Warszawie 118 delegatów. Zapowiada się burzliwy zjazd, a jednym ze spornych punktów ma być sposób głosowania.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

Piątkowe Walne Zgromadzenie Sprawozdawczo-Wyborcze w jednym z warszawskich hoteli rozpocznie się prawdopodobnie nie wcześniej niż o godz. 11. Na sali będzie około 350 osób. To m.in. delegaci, zaproszeni goście, członkowie honorowi związku i akredytowani przedstawiciele mediów.

Do wyborów staną dwaj kandydaci - Boniek, pełniący funkcję prezesa PZPN od 26 października 2012 roku, a także Wojciechowski, właściciel i przewodniczący rady nadzorczej firmy J.W. Construction Holding S.A.

Faworytem jest Boniek, ale emocji na sali nie zabraknie. Przede wszystkim za sprawą systemu głosowania.

Sztab Wojciechowskiego uważa, że głosowanie za pomocą maszynek nie spełnia wymogów tajności. Taki sposób wyłonienia szefa PZPN może - ich zdaniem - powodować obawy niektórych delegatów o to, że inni dowiedzą się, na kogo oddali głos.

- Jeżeli będzie głosowanie przez tzw. maszynki, to zrobi się wielka awantura. Bo na to się nie zgodzimy - stwierdził niedawno Wojciechowski. Zapowiedział sprowadzenie przezroczystej urny na głosy, a także zaproszenie na zjazd notariusza, który będzie nadzorował procedury.

Tymczasem według PZPN maszynki w żaden sposób nie wykluczają tajności głosowania. Właśnie one mają wyłonić w piątek prezesa związku, o ile nie padnie inna propozycja z sali, która zostanie przegłosowana.

- Regulamin zjazdu przewiduje maszynki. Jeżeli ktoś zgłosi wniosek o zmianę regulaminu w tej sprawie, nastąpi głosowanie nad sposobem głosowania - zapowiedział rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski.

Do wyborów może stanąć osoba, która spełnia kilka warunków, m.in. ten niezbędny do rejestracji - 15 głosów poparcia od członków PZPN (wojewódzkich ZPN oraz klubów ekstraklasy i 1. ligi).

Prezesa na czteroletnią kadencję wybierze 118 delegatów. 60 z nich reprezentuje wojewódzkie związki piłki nożnej, a podział mandatów zależy od liczby klubów w danym okręgu. 50 delegatów to przedstawiciele futbolu zawodowego - klubów ekstraklasy (16x2) i pierwszej ligi (18x1). Trzy osoby deleguje Stowarzyszenie Trenerów Piłki Nożnej, po dwie środowisko futbolu kobiecego i futsalu, a jedną środowisko sędziowskie.

W pierwszej turze do zwycięstwa potrzeba 50 procent głosów plus jeden. Tradycją jest, że tuż po wyborze nowy szef PZPN wskazuje kandydatów na trzech wiceprezesów: ds. organizacyjno-finansowych, szkoleniowych i zagranicznych (muszą się wywodzić spośród kandydatów do zarządu).

Później głosowane są kandydatury na wiceprezesów ds. piłkarstwa amatorskiego oraz ds. piłkarstwa profesjonalnego, a także pozostałych członków zarządu.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: