Zagłębie - SonderjyskE: Transmisja TV i ONLINE - gdzie oglądać?

Już z Filipem Starzyńskim w składzie w czwartek piłkarze KGHM Zagłębie Lubin rozpoczną walkę z duńskim SonderjyskE w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy. - Nie zgadzam się, że jesteśmy faworytem - powiedział pomocnik lubinian Łukasz Janoszka.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - SPORT na Facebooku

SonderjyskE w poprzedniej rundzie, po dramatycznym dwumeczu, wyeliminowało Stromsgodset IF z Norwegii. W pierwszym spotkaniu na własnym stadionie ekipa duńska wygrała 2:1, a ponieważ w rewanżu było 1:2, potrzebna była dogrywka. W niej do 120. minuty nie padła żadna bramka, ale wówczas - w ostatnich sekundach - do siatki trafił Troels Klove i goście mogli świętować swój największy sukces na arenie międzynarodowej. Zagłębie z kolei potrzebowało serii rzutów karnych, by wyeliminować Partizan Belgrad [w obu meczach w regulaminowym czasie gry było 0:0 - przyp. red.].

Łukasz Janoszka przyznał, że chociaż rywal jest stosunkowo nieznany i czasu na przygotowania do dwumeczu nie było wiele, to piłkarze Zagłębia zdążyli poznać mocne strony rywala.

- To zespół bez gwiazd, gdzie siłą jest drużyna i dobra organizacja gry. Będziemy musieli też uważać na stałe fragmenty gry, bo Duńczycy są w tym elemencie naprawdę bardzo groźni. Poza tym są mocni fizycznie i czeka nas ostra walka, bo oni nie odpuszczają nawet na centymetr - scharakteryzował przeciwnika skrzydłowy aktualnego lidera ekstraklasy.

Po raz pierwszy w tej edycji europejskich pucharów lubinianie pierwszy mecz rozegrają u siebie, a rewanż na boisku rywala. Janoszka przyznał, że lepszy jest wariant odwrotny, czyli z drugim spotkaniem na własnym stadionie, ale nie wpłynie to na zmianę taktyki czy stylu gry Zagłębia.

- Musimy grać dalej swoją piłkę, która przynosiła do tej pory dobry efekt. Lepiej byłoby najpierw grać u nich, bo u siebie łatwiej odrabiać ewentualne straty, co pokazał dwumecz ze Slavią Sofia, ale nie ma co narzekać. Trzeba będzie wyjść i dać z siebie maksimum, aby na rewanż jechać z jak największa zaliczką bramkową -– skomentował Janoszka.

Wyeliminowanie wyżej notowanego Partizana Belgrad sprawiło, że teraz Zagłębie może być postrzegane jako faworyt. Dodatkowo w kadrze lubinian jest już Starzyński, który we wcześniejszych rundach nie mógł grać, bo oficjalnie był jeszcze zawodnikiem belgijskiego Lokeren. Janoszka przestrzegał jednak przed lekceważeniem SonderjyskE.

- Nie zgadzam się, że to my jesteśmy faworytami, bo wyeliminowaliśmy Partizan. Zespoły, które dotarły do trzeciej rundy eliminacji LE, nie mogą być słabe i na pewno SonderjyskE takie nie jest. Awans na pewno nie przyjdzie nam łatwo - dodał.

Będzie to już siódmy mecz Zagłębia w ciągu niespełna miesiąca. Sztab szkoleniowy, jak i sami zawodnicy przekonywali, że nie stanowi to problemu.

- Nie narzekamy, tylko cieszymy się, że możemy grać w europejskich pucharach i zrobimy wszystko, aby ta przygoda trwała jak najdłużej. Po to się walczy w lidze krajowej o jak najwyższe miejsce, aby potem móc grać w pucharach. Trenerzy rotują składem i nie ma obawy, że nie wytrzymamy fizycznie - zapewnił Janoszka.

Początek meczu Zagłębie -– SonderjyskE w czwartek o godz. 19. Transmisja w TVP Sport oraz na stronie sport.tvp.pl.

Radio ZET/PAP/KS

Więcej: