Śmierć w lunaparku. 10-latek zginął na najwyższej zjeżdżalni świata

10-letni chłopiec zmarł na najwyższej na świecie wodnej zjeżdżalni w parku wodnym Schlitterbahn Kansas w Stanach Zjednoczonych. Policja wszczęła dochodzenie i nakazała zamknięcia parku.

10-letni Caleb Thomas Schwab  zjeżdżał z obiektu zwanego Verrückt, który jest uważany za najwyższy na świecie. Mierzy on ponad 50 metrów wysokości, czyli mniej więcej tyle co 17-piętrowy wieżowiec. Organizatorzy podkreślają, że Verrückt (co po niemiecku oznacza „szalony") jest wyższy od wodospadu Niagara.
Regulamin lunaparku wymaga, by do tratwy wsiadały po dwie lub trzy osoby, które razem ważą od 181 do 226 kg. Osoby  poniżej 130 cm wzrostu nie mogą korzystać ze zjeżdżalni. Nie wiadomo, ile osób było w tratwie, którą zjeżdżał chłopiec. Policja prowadzi śledztwo w tej sprawie. Na razie zdecydowano się zamknąć park rozrywki.

Radio ZET/SI