Wypadek w parku rozrywki. Cztery osoby nie żyją

Cztery osoby nie żyją po wypadku w parku rozrywki DreamWorld w Australii. Wszystkie ofiary to dorośli. Policja sprawdza jak doszło do tragedii.

Wypadek wydarzył się na tzw. rwącej rzece. Ofiary siedziały w 6-osobowej tratwie, która przewróciła się dnem do góry, prawdopodobnie przez awarię specjalnej prowadnicy. Wszystko działo się na oczach turystów, którzy czekali na swoją kolej.

Jeden ze świadków opowiada, że ludzie zaczęli przeraźliwie krzyczeć, niektórzy widzieli na tratwie dwie dziewczynki - prawdopodobnie ich matka została wciągnięta pod prowadnicę. Inny ze świadków opowiada, że jego siostra z córką były w innej tratwie. Są w ogromnej traumie, bo widziały kobietę ze zmiażdżonymi nogami.

Park został zamknięty, szef inżynierów sprawdza maszyny, śledztwo prowadzi policja i prokuratura.

DreamWorld złożył wyrazy współczucia dla rodzin ofiar. Władze parku podadzą oficjalne przyczyny śmierci, jak tylko skończy się dochodzenie.

radio ZET/PAO/AL

Więcej: