Pościg, samochody pędzą 120 km/h. Ścigany… zatrzymał się, by zatankować

Szalona pogoń w okolicach Melbourne. Mężczyzna kierujący BMW pędził ponad 120 km/h, ale zatrzymywał się na stacjach benzynowych, by uzupełnić paliwo.

Policja zaczęła pościg, gdy zauważyła niebezpiecznie jadącego kierowcę w BMW. Wtedy zaczęła się pogoń, w czasie której mężczyzna jeździł pod prąd, zmuszał innych kierowców do zjeżdżania mu z drogi i łamał ograniczenia prędkości. W końcu policja przerwała pościg, ponieważ stanowił on zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Australijskie stacje telewizyjne pokazywały pościg. Na nagraniach widać, jak kierowca BMW zatrzymuje się na stacjach benzynowych, tankuje i odjeżdża bez płacenia.

Wraz z nim podróżowały dwie nastolatki, które wysiadły na jednym z postojów. Zostały zatrzymane. Kierowca wciąż pozostaje nieuchwytny.

Radio ZET/Sky News/MW

Więcej: