Bardzo gorąco na linii Rosja - Ukraina. Rosjanie straszą odwetem

Po śmierci dwóch Rosjan na Krymie coraz bardziej iskrzy na linii Ukraina - Rosja. Prezydent naszych południowo-wschodnich sąsiadów wzywa rodaków, by przestali jeździć na Krym, a prezydent Rosji zwraca się do Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej: zobaczcie, to Ukraina zabija naszych żołnierzy na Krymie i zamiast pokojowych rozmów uprawia dywersję. 

Rosyjskie media piszą o planach zerwania stosunków dyplomatycznych z Ukrainą.

Moskiewska służba bezpieczeństwa przedstwia nagranie z przesłuchania jednego z zatrzymanych na Krymie Ukraińców, w którym przyznaje, że był czlonkiem grupy dywersyjnej, która miała na Krymie dokonać zamachów. 

Prezydent Putin zwrócil sie do zachodnich przywódców słowami: "chyba dla wszystkich jest już jasne, że Ukraina nie szuka pokojowych rozwiązań". 

Petro Poroszenko również wzywa Unię i Stany Zjednoczone do udzielenia wsparcia i mówi do swoich obywateli:

- Wstrzymajcie się z odwiedzaniem Krymu w związku z prowokacjami, jakie maja tam miejsce.

Z Ameryki słychać głos "wielkiego zaniepokjenia" i apel do Rosji i do Ukrainy: nie eskalujcie konfliktu. 

Rosyjskie MSZ zpowiedziało, że śmierc dwóch rosyjskich żołnierzy na Krymie nie pozostanie "bez odpowiedzi”

Radio ZET/AJ/ŁS

Więcej: