Biały Dom: Nie będzie oficjalnej delegacji USA na pogrzebie Castro

Prezydent USA Barack Obama nie wyśle oficjalnej delegacji na Kubę na uroczystości pogrzebowe Fidela Castro - poinformował Biały Dom. Na Kubę pojadą dwaj amerykańscy urzędnicy państwowi, ale nie będą traktowani jako oficjalni przedstawiciele rządu. 

Informację podał rzecznik Białego Domu Josh Earnst, syngalizując, że ani Obama ani wiceprezydent Joe Biden nie udadzą się na Kubę. 

Nieoficjalna delegacja

Na pogrzebie będą co prawda obecni przedstawiciele amerykańskiej administracji, ale nie jako oficjalni delegaci. - Zastępca doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego Ben Rhodes i nominowany na ambasadora USA na Kubie Jeffrey DeLaurentis będą reprezentowali Stany Zjednoczone na tej uroczystości - sprecyzował Earnest. DeLaurentis czeka na zatwierdzenie nominacji przez amerykański Senat.

Dodał, że politycy ci będą reprezentowali USA, ale "nie będą delegacją prezydencką sensu stricto". Jak powiedział, udział Rhodes'a i DeLaurentisa w uroczystościach "jest odpowiednim sposobem okazania szacunku". Wskazał przy tym na - jak to ujął - "skomplikowane relacje" między obu krajami ze względu na zaniepokojenie Waszyngtonu sytuacją w sferze praw człowieka na Kubie.

"Uważamy, że jest to właściwa droga, aby Stany Zjednoczone pokazały swe zaangażowanie na rzecz zorientowanych na przyszłość relacji z narodem kubańskim (...), uznając istniejące różnice między naszymi krajami" - powiedział rzecznik Białego Domu.

Poprawa stosunków USA-Kuba

Wielu Republikanów - w tym zwłaszcza politycy kubańskiego pochodzenia, jak senatorowie Marco Rubio czy Ted Cruz - krytykowało Baracka Obamę za zakończenie trwającej ponad 50 lat polityki izolacji Kuby i zapoczątkowanie w grudniu 2014 roku normalizacji stosunków z wyspą.

Obama w czasie swoich rządów zainicjował historyczne zbliżenie z Kubą. Był pierwszym prezydentem USA od 88 lat, który złożył na Kubie oficjalną wizytę. To za jego kadencji otwarto także (po 55 latach przerwy) ambasadę w Hawanie. 

Uroczystości po śmierci Castro

W poniedziałek w Hawanie rozpoczęły się oficjalne uroczystości po śmierci Castro. Tysiące ludzi czekają w kolejce, żeby złożyć hołd przywódcy kubańskiej rewolucji, który zmarł 25 listopada w wieku 90 lat. Obchody potrwają cały tydzień, a ich kulminacją będzie pogrzeb w niedzielę 4 grudnia w Santiago de Cuba. Miasto to jest kolebką kubańskiej rewolucji, która w 1959 roku obaliła rządy Fulgencio Batisty.

Fidel Castro rządził Kubą przez prawie pół wieku - od 1959 do 2006 (formalnie dopiero dwa lata później przekazał władzę swojemu bratu Raulowi). Był jednym z najsłynniejszych, ale i najbardziej kontrowersyjnych polityków w historii, budzącym skrajne opinie zarówno wśród polityków innych krajów, ekspertów i zwykłych obywateli. 

Radio ZET/PAP/MP

Więcej: