Bomba beczkowa zabiła 11 dzieci

Nie ustają ataki lotnicze na oblężone Aleppo w Syrii. W czwartek w wybuchu tzw. bomby beczkowej zginęło 15 cywili, w tym 11 dzieci – podała organizacja Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Kolejnych ośmiu cywili, w tym dwoje dzieci, zginęło w czasie ostrzału prowadzonego z ziemi.

Jak podaje agencja AFP, za atak przy użyciu bomby beczkowej może odpowiadać wojsko sprzyjające prezydentowi Baszarowi al-Asadowi. Już wcześniej siły rządowe były krytykowane za stosowanie tej broni. Według AFP nie jest ona używana przez inne strony konfliktu.

Bomba beczkowa to tania i niezbyt precyzyjna broń, która ma jednak bardzo niszczycielską siłę. Zwykle składa się z metalowego pojemnika (np. beczki po ropie), napełnionego materiałami wybuchowymi, metalowymi odłamkami i paliwem. Bomba jest zrzucana ze śmigłowców lub samolotów.

Walki w rejonie Aleppo toczą się od 2012 roku. W tym czasie populacja miasta spadła z 1,5 mln do 300 tys. W ostatnim czasie walki między rebeliantami i wojskiem nasiliły się. Ludność cywilna jest w tragicznym położeniu, ponieważ odcięte zostały główne drogi, którymi dostarczano zaopatrzenie do miasta.

Radio ZET/AFP/MW

Więcej: