Początek Brexitu za kilka miesięcy. Koniec najpóźniej w 2019 roku

Na początku 2017 roku Wielka Brytania rozpocznie formalną procedurę wychodzenia z Unii Europejskiej i być może nie będzie potrzebowała aż dwóch lat na wynegocjowanie porozumienia - zapowiedział w czwartek szef brytyjskiej dyplomacji Boris Johnson.

Kraje UE naciskają na Wielką Brytanię, by uruchomiła artykuł 50. traktatu UE, który rozpoczyna procedurę wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii. Następnie Londyn będzie miał dwa lata na wynegocjowanie porozumienia z UE dotyczącego warunków Brexitu oraz przyszłych stosunków z pozostałymi 27 krajami członkowskimi.

– Teraz rozmawiamy z naszymi europejskimi przyjaciółmi i partnerami, a celem jest wysłanie na początku przyszłego roku listu w sprawie artykułu 50., powołamy się na niego. Jestem pewien, że w tym liście określimy pewne parametry na temat tego, jak proponujemy to przeprowadzić - powiedział Johnson w Nowym Jorku telewizji Sky News.

Dotychczas brytyjska premier Theresa May zapowiadała, że jej kraj nie uruchomi artykułu 50. przed końcem 2016 roku.

Brexit - co z przepływem ludzi?

Od referendum z 23 czerwca, w którym Brytyjczycy opowiedzieli się za wyjściem z UE, wielu przedstawicieli instytucji unijnych i krajów członkowskich bezskutecznie wzywało brytyjski rząd, by jak najszybciej uruchomił artykuł 50., aby pozbyć się niepewności co do przyszłości Wspólnoty. Taki apel wystosował w czwartek szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz przed spotkaniem z May w Londynie. Podkreślił też, że podczas rozmów z szefową brytyjskiego rządu powtórzy, iż „cztery swobody wspólnego rynku - przepływu towarów, kapitału, usług i osób - mają równe znaczenie”.

Jednak Johnson odrzucił twierdzenie, że Zjednoczone Królestwo będzie musiało nadal przestrzegać swobodnego przepływu pracowników, jeśli chce wciąż mieć dostęp do wspólnego rynku. – Chcieliby, abyśmy uwierzyli, iż istnieje jakiś automatyczny kompromis między tym, co nazywają wspólnym rynkiem a swobodą przemieszczania się. To całkowite brednie - powiedział.

– Te dwie rzeczy nie mają ze sobą nic wspólnego. Powinniśmy otrzymać porozumienie o wolnym handlu i znów przejąć kontrolę nad naszą polityką dotyczącą imigracji - dodał.

Radio ZET/PAP/MW

Więcej: