Wiążesz tak włosy? Ta kobieta przypłaciła to zdrowiem

Diva Hollands miała zaledwie trzy lata, gdy zaczęła uczęszczać na lekcje baletu. Dlatego też od dawna nosiła fryzurę związana z kok – jest to standardowa fryzura baletnicy. Niestety po kilku latach zauważyła jednak, że linia jej włosów coraz bardziej oddala się od czoła. 

Gdy była nastolatką włosy wypadały jej garściami, tak że nie mogła tego ukryć. To właśnie dlatego rówieśnicy zaczęli się z niej wyśmiewać, a ona wpędzała się w ogromne kompleksy. 

– Kiedy byłam mała wiązałam włosy w ciasny koczek z tyłu. Na zdjęciach można zobaczyć, że miało to straszny wpływ na moją linię włosów. W ciągu kolejnych lat było coraz gorzej. Dzieci dokuczały mi z tego powodu w podstawówce i gimnazjum. Jednak najgorzej było kiedy miałam 13 lat. Nie do końca sobie z tym radziłam i robiłam wszystko, aby ukryć te kłopotliwe miejsca. Pewien chłopiec powiedział mi nawet, że mam czoło wielkości boiska piłkarskiego – opisała swoje dzieciństwo kobieta.

Kobieta poddała się transplantacji włosów w gabinecie doktora Edwarda Balla i dziś stara  się unikać ich wiązania wciąż uważa bowiem, że przyczyną łysienia przy czole było to, że przez wiele lat ciasno wiązała włosy kok lub kucyk.

Czy znasz polski lepiej niż gimnazjalista? [QUIZ]

Rozwiąż QUIZ

Radio ZET/SI