Dwie eksplozje w Petersburgu. To nie jest atak terrorystów

Do wybuchów doszło w środę wczesnym południe w jednym z bloków w Petersburgu w Rosji. Rosyjskie media informowały, że mógł być to atak terrorystyczny, za który odpowiadają napastnicy związani z organizacjami islamskimi. Okazało się jednak, że za wybuchem stali antyterroryści. 

Jak czytamy w mediach społecznościowych, celem ataku był budynek mieszkalny. Rosyjskie media najpierw podawały, że za atakiem stoi organizacja terrorystyczna ze wschodniego Kaukazu, która działa na terenie Rosji. 

Okazuje się jednak, że informacje rosyjskich mediów były błędne. Eksplozje w Sankt Petersburgu nie miały nic wspólnego z atakiem terrorystycznym, a były wynikiem akcji grupy antyterrorystycznej. Zatrzymano trzy osoby.

Radio ZET/SI