Mimo problemów z prokuraturą nie rezygnuje z walki o prezydenturę

Nicolas Sarkozy zapewnia, że nie zrezygnuje z walki o prezydenturę, mimo "haniebnych" - jak określił - prób wyeliminowania go z wyścigu do Pałacu Elizejskiego. - Nie powstrzyma mnie żadna polemika, żaden manewr, żadna manipulacja - powiedział Sarkozy.

Dzień wcześniej paryska prokuratura poinformowała, że chce aby były prezydent Francji stanął przed sądem w związku z zarzutem nielegalnego finansowania swojej kampanii wyborczej w 2012 roku. Jeśli z rekomendacją prokuratury zgodzi się sędzia śledczy odpowiadający za sprawę, to dojdzie do procesu sądowego.

Proces może skomplikować starania 61-letniego Sarkozy'ego o zwycięstwo w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Na 20 i 27 listopada zaplanowane są prawybory, które mają wyłonić kandydata centroprawicy w wyborach szefa państwa w 2017 roku.

Sarkozy był prezydentem Francji w latach 2007-2012, teraz jest przywódcą centroprawicowej partii Republikanie i jej kandydatem w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

Od lutego do czerwca Sarkozy był objęty wstępnym śledztwem w sprawie przekroczenia limitu wydatków na kampanię prezydencką, znaną we Francji jako afera Bygmaliona. Śledztwo wykazało malwersacje, które miały na celu ukrycie przekraczających dopuszczalne limity sum wydanych na kampanię prezydencką Sarkozy'ego przed wyborami. W wyborach tych Sarkozy przegrał z kandydatem Partii Socjalistycznej, Francois Hollande'em.

Radio ZET/PAP/AK

Więcej: