Talibowie przyznają się do ataku w Kabulu. Wybuch przed hotelem

W nocy stolicą Afganistanu wstrząsnęła potężna eksplozja, huk było słychać prawie w całym mieście. W niektórych dzielnicach nie było prądu. 

Eksplozja nastąpiła przed hotelem Northgate, w którym mieszkają cudzoziemcy. Talibowie mówią, że są dziesiątki ofiar, ale nikt nie potwierdza tych informacji. 

Policja podała, że zginęło trzech talibskich bojowników. 

Według afgańskich służb bezpieczeństwa po wybuchu napastnicy uzbrojeni w broń maszynową i granaty przedostali się na teren atakowanego obiektu - Northgate Hotel, pilnie strzeżonego kompleksu mieszkalnego sąsiadującego z bazą Bagram na przedmieściach Kabulu. Kompleks wykorzystywany jest przez liczne zagraniczne organizacje cywilne i wojskowe.
Siły bezpieczeństwa natychmiast po wybuchu zamknęły ulice wokół kompleksu, który znajduje się na wschód od głównego międzynarodowego lotniska w Kabulu i przy drodze do rozległej bazy lotniczej Bagram, na północ od miasta.
Talibowie, którzy często podkreślają, że chcą uniknąć ofiar wśród ludności cywilnej, zaznaczyli, że kompleks znajduje się daleko od dzielnic mieszkalnych i zwykłym mieszkańcom stolicy nic nie grozi.
Hotele dla cudzoziemców są częstymi celami ataków talibów.

Radio ZET/BBC/AFP/ŁS/PAP

Więcej: