PE będzie debatować nad sytuacją kobiet w Polsce

Parlament Europejski przeprowadzi w środę po południu debatę o sytuacji kobiet w Polsce - taką decyzję podjęli w czwartek liderzy frakcji w europarlamencie. Nie będzie głosowania nad rezolucją.

Z inicjatywą takiej debaty wyszły frakcje Socjalistów i Demokratów (druga co do wielkości grupa polityczna w PE) oraz Zjednoczona Lewica Europejska.

Ich propozycja jest związana z obywatelskim projektem zaostrzenia polskich przepisów o aborcji, który w zeszłym tygodniu Sejm skierował do prac w komisjach.

3 października w całej Polsce organizowany jest Czarny Poniedziałek. Kobiety będą manifestowały swój sprzeciw wobec ustawy aborcyjnej. Wiele z nich zapowiedziało, że tego dnia nie przyjdzie do pracy.

"Unia zajmuje się wydumanymi tematami"

- Elity brukselskie żadnych wniosków po Brexicie niestety nie wyciągają - stwierdziła premier Beata Szydło, odnosząc się do decyzji Parlamentu Europejskiego. - Jeżeli dzisiaj Unia Europejska ma poważne problemy, związane z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, z kryzysami, które się pojawiają, z kryzysem migracyjnym, a ciągle zajmuje się wydumanymi tematami czy sama sobą, to jestem coraz bardziej przekonana, że jest konieczna zmiana traktatu (unijnego - przyp.red.), że trzeba zreformować Unię, bo dalej tak się nie da funkcjonować - powiedziała szefowa rządu na konferencji prasowej.

Zdaniem Szydło, "Unia ma się zajmować sprawami Europejczyków i myśleć o tym, co zrobić, żeby było bezpieczniej i żeby była praca, a nie zajmować się tematami zastępczymi". - Dzisiaj Parlament Europejski zaczyna tracić po prostu wiarygodność - podkreśliła premier.

Radio ZET/PAP/MT

Więcej: