Kreml: oskarżenia USA to nonsens

To jakaś bzdura – w ten sposób rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow skomentował oskarżenia amerykańskich służb wobec rosyjskich władz. Według Waszyngtonu Moskwa zleciła cyberataki na amerykańskie instytucje polityczne, by wpłynąć na wynik wyborów prezydenckich.

- Na stronę Putina włamuje się kilkadziesiąt tysięcy hakerów. Wiele ataków przeprowadzanych jest z terytorium USA. Ale my nie oskarżamy za każdym razem Białego Domu albo Langley (siedziba CIA – przyp. Radio ZET) – powiedział Pieskowa w rozmowie z agencją Interfax.

Wcześniej w piątek amerykański departament spraw wewnętrznych i agencja wywiadu wydały wspólne oświadczenie, w którym oskarżyły rosyjskie władze o przeprowadzanie ataków hakerskich na amerykańskie instytucje. Celem miało być wpłynięcie na wynik zbliżających się wyborów prezydenckich.

Radio ZET/Interfax/MW

Więcej: