Kupujecie banany w Lidlu? Zobaczcie, co w nich znaleziono!

Polscy klienci w zakupionych w Lidlu bananach znaleźli coś, czego na pewno się nie spodziewali. Ulotki informowały o trudnej sytuacji pracowników plantacji w Ekwadorze i Kamerunie – informuje „Rzeczpospolita".

Aktywiści związany z Fundacją Kupuj Odpowiedzialnie zostawili ulotki w kiściach bananów w sklepach w Krakowie, Warszawie oraz Rzeszowie. Żądali płacenia uczciwych cen dostawcom i respektowania praw człowieka oraz praw pracowniczych przez niemiecką sieć.

Smutny apel

– Podczas gdy zarobki na plantacjach ledwie wystarczają na życie, pensje i zyski wyższej kadry zarządzającej, a przede wszystkim właściciela grupy Lidl, są olbrzymie: kwotę, którą pracownik plantacji w Ekwadorze zarabia przez rok, Dieter Schwarz inkasuje w 68 sekund – widniało na ulotce.
– W Ekwadorze z roku na rok wzrasta liczba dzieci, które rodzą się z poważnymi niepełnosprawnościami w wyniku wzrastającego użycia pestycydów na plantacjach – można było przeczytać na innej ulotce.

Lidl odpowiada

- Jako firma odpowiedzialna społecznie Lidl Polska obliguje wszystkich swoich dostawców do podpisania przyjętego przez nas kodeksu etycznego, będącego integralną częścią każdej umowy. Zgodnie z postanowieniami w nim zawartymi, wszyscy nasi dostawcy zobowiązują się do zachowania najwyższych standardów etycznych w swoich działaniach, w tym – przestrzegania przepisów ustawowych, zakazu pracy dzieci, zakazu pracy przymusowej, zapewnienie godnych warunków wynagrodzenia, zakazu dyskryminacji, zasad bezpieczeństwa i higieny w miejscu pracy oraz przepisów dotyczących ochrony środowiska – czytamy w oficjalnym oświadczeniu firmy.

Radio ZET/SI