Śmiertelny wypadek na największym statku wycieczkowym

Śmiertelny wypadek w porcie w Marsylii. Od przycumowanego tam największego na świecie liniowca świata - Harmony of the Seas - odczepiła się łódź ratunkowa. Jedna osoba nie żyje, a cztery są ciężko ranne. Dwie są umierające.

Według źródeł bliskich śledztwu "łódź odczepiła się" od zacumowanego w porcie statku. Jednocześnie lokalny dziennik "La Provence" podaje, że na pokładzie spadającej łodzi było pięć osób. Na razie nie wiadomo, dlaczego się tam znajdowali, choć dziennik sugeruje, że mogło chodzić o rutynowe ćwiczenia bezpieczeństwa.

Portal "Le Parisien" podaje, że wszystkie ofiary należały do załogi statku. A jak poinformował rzecznik strażaków biorących udział w akcji ratunkowej ofiara śmiertelna to 42-letni Filipińczyk.

Mierzący 362 metry długości, 66 m szerokości i 72 m wysokości (ok. 20 pięter) Harmony of the Seas należy do linii rejsowych Royal Caribbean. W swój pierwszy rejs wyruszył zaledwie 3,5 miesiąca temu. W przerwie rejsu przebywał właśnie w porcie w Marsylii, na południu Francji.

Marsylia, drugie co do wielkości miasto Francji, ma jeden z największych portów świata obsługujących ruch wycieczkowy; w 2015 roku obsłużył prawie półtora miliona pasażerów rejsów turystycznych, prawie o 11 proc. więcej niż rok wcześniej. Harmony of the Seas po raz pierwszy cumował tam w czerwcu tego roku.

Radio ZET/PAP/AK

Więcej: