Nie żyje sprawca śmierci syna Bruce'a Lee

Michael Massee, który przez przypadek postrzelił śmiertelnie na planie filmowym syna Bruce'a Lee, zmarł w wieku 61 lat.

Michael Massee dał się zapamiętać jako przypadkowy zabójca Brandona Lee, 28-letniego syna Bruce'a Lee. W filmie „Kruk" Massee wcielał się w Funboya i w jednej ze scen miał oddać strzał z rewolweru w kierunku kolegi z planu. Pistolet był jednak źle przygotowany i kiedy Massee strzelił Brandonowi Lee w brzuch, Brandon trafił do szpitala. Niestety zmarł po ciężkiej operacji.

Michael Massee występował w filmach takich jak: „Siedem”, „Kobieta-kot” oraz dwóch częściach „Niesamowitego Spider-Mana” z 2012 i 2014 roku. Można było oglądać go też w serialach takich jak: „24 godziny”, „Z archiwum X”, „CSI”, „Czarna lista”.

Michael Massee zmarł w wieku 61 lat. Przyczyna śmierci nie została podana do informacji publicznej.

Radio ZET/SI