Niemiecka policja zatrzymała trzech Syryjczyków. Są związani z zamachowcami z Paryża?

Niemiecka policja zatrzymała trzech Syryjczyków w czasie akcji przeprowadzonej we wtorek rano m.in. w domach dla uchodźców w dwóch landach na północy kraju - poinformował Federalny Urząd Kryminalny (BKA). Mężczyźni podejrzewani są o działalność terrorystyczną.

W czasie akcji z udziałem 200 funkcjonariuszy policji federalnej, BKA i policji krajowej przeszukano łącznie sześć obiektów w krajach związkowych Dolna Saksonia i Szlezwik-Holsztyn, zabezpieczając przy tym również bogaty materiał dowodowy - oświadczyła rzeczniczka Urzędu w Wiesbaden.

Według informacji, do których dotarł dziennik "Die Welt", przeszukano m.in. trzy domy dla uchodźców i mieszkania prywatne.

Jak podaje dziennik "Die Welt", zatrzymani to uchodźcy z Syrii w wieku od 17 do 26 lat. Przybyli do Niemiec w listopadzie 2015 roku. Prawdopodobnie mają powiązania z zamachowcami z Paryża.

- Obecne śledztwo Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) wskazuje na związki z napastnikami z Paryża z listopada 2015 roku - powiedział minister spraw wewnętrznych Niemiec Thomas de Maiziere.

Zatrzymanych we wtorek Syryjczyków, którzy posiadali status osób ubiegających się o azyl, już od kilku miesięcy obserwował BKA, który powołał specjalną grupę dochodzeniową zajmującą się podsłuchiwaniem ich rozmów telefonicznych - pisze "Die Welt". Podejrzenie, że w przypadku ujętych mężczyzn chodzić może o dżihadystów, miał przekazać funkcjonariuszom BKA Federalny Urząd Ochrony Konstytucji - dodaje gazeta.

Polacy nie chcą uchodźców

Według najnowszego sondażu CBOS, 58 proc. ankietowanych nie zgadza się na przyjmowanie przez Polskę uchodźców z krajów objętych konfliktami zbrojnymi. To o 5 punktów procentowych więcej niż w lipcu. Za przyjmowaniem uchodźców jest 38 proc. badanych, z czego 34 proc. opowiada się za czasowym schronieniem, a 4 proc. zgadza się na ich osiedlenie w Polsce.

69 proc. ankietowanych sprzeciwia się natomiast przyjmowaniu przez Polskę uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki przybywających do krajów UE, w tym ponad dwie piąte jest temu zdecydowanie przeciwna (42 proc., wzrost o 6 punktów procentowych w stosunku do lipca). Co czwarty respondent (25 proc.) uważa natomiast, że powinniśmy to robić.

Radio ZET/PAP/MT

Więcej: