Ojciec prawie stracił córkę, bo nie przeczytał etykiety

Na szczęście ta historia nie skończyła się tragicznie, choć ojciec małej dziewczynki przeżył dramat, który będzie pamiętał prawdopodobnie do końca życia. 

Justin Morrice jak zwykle skończył karmić swoją ukochaną córkę. Po obiedzie podał jej na deser kilka serowych chrupek dla dzieci. Nie spodziewał się, że przez przekąskę dziewczynka zacznie się dusić. Mężczyzna nie wiedział, jak zareagować, i przez kilka minut zastanawiał się, jak uratować ukochaną pociechę. Na szczęście w porę udało się wyjąć przekąskę, która blokowała drogi oddechowe.

– Gdy skończyłem karmić córkę, dałem jej kilka chrupek serowych na deser. Przez mniej niż 10 sekund myłem jej miskę a kiedy się odwróciłem, zobaczyłem, jak próbuje złapać powietrze. Próbowała płakać, ale nie mogła. Podniosłem ją szybko, obróciłem, klepałem po plecach (tak jak nas uczyli), to wydawało się wiecznością, a ona ciągle nic. Jej wargi zrobiły się niebieskie, a ona ciągle próbowała płakać – opowiada mężczyzna w rozmowie z serwisem theparents.com.

Płacz – najpiękniejszy dźwięk w życiu

– Kiedy ją obróciłem, jej wargi były jeszcze bardziej niebieskie. Od tego momentu myślałem już tylko o tym, że moja mała córeczka umrze w moich ramionach. Spanikowałem i o niczym innym nie mogłem już myśleć. W końcu włożyłem palec do jej ust, a następnie do gardła, tak żeby móc zgnieść chrupkę. Następne co usłyszałem to najpiękniejszy dźwięk w moim życiu, jej płacz – dodaje mężczyzna.

Czytajmy etykiety

Czy to wina producentów chrupek? Okazuje się, że nie, bo Gerber na etykiecie ostrzega, że nie powinno spożywać się chrupek otwartych przez powyżej pięć dni. Mężczyzna porównał później, że stare chrupki różniły się konsystencją od nowych z innego opakowania. Te, które otworzono wcześniej, nie rozpuszczały się tak łatwo. Do tego zmieniły formę w taki sposób, że zablokowały drogi oddechowe dziecka. Dlatego teraz mężczyzna postanowił ostrzec wszystkich rodziców i zachęcić, by czytali etykiety nawet najbardziej niepozornych produktów. W rozmowie z serwisem parents.com mężczyzna przyznaje, że nie chce obwiniać Gerbera, ale jedynie zaalarmować do wszystkich, by uważnie pilnowali zaleceń producentów.

Radio ZET/SI