Sting zagrał w Bataclan. Rok temu terroryści dokonali tam masakry [FOTO]

Nie zapomnimy o nich - powiedział po francusku Sting, który w sobotę zagrał w paryskiej sali Bataclan. Terroryści rok temu dokonali tam masakry, zabijając 90 osób.

Koncert rozpoczął się od minuty ciszy. Jak powiedział Sting, przed publicznością są dwa zadania: „po pierwsze wspomnieć i uczcić tych, którzy zginęli w atakach, po drugie - cieszyć się życiem i muzyką”.

Wśród widzów były osoby, które przeżyły zamach, a także rodziny ofiar. Niektórzy przynieśli na koncert róże, jako znak pamięci o zabitych. Przed odremontowanym budynkiem składano kwiaty i zapalano świeczki.

Eagles of Death Metal wyproszeni z sali

Nie obyło się bez zgrzytu. Na koncert przybyli dwaj członkowie amerykańskiej grupy Eagles of Death Metal. Zespół grał w sali Bataclan, gdy doszło do zeszłorocznej masakry. W sobotę dyrekcja sali wyprosiła ich, bo uznała ich obecność za „niepożądaną”.  Jules Frutos, jeden z dyrektorów spółki, powiedział, że powodem wyproszenia muzyków były niestosowne, jego zdaniem, wypowiedzi dla prasy.

W wywiadzie udzielonym wiosną lider zespołu miał zasugerować, że zamach w sali Bataclan został przeprowadzony „od środka”. Ocenił też, jako niewystarczające środki bezpieczeństwa mające zapewnić ochronę obiektu.

Ponownemu otwarciu sali Bataclan towarzyszyły zaostrzone środki bezpieczeństwa: policja ustawiła barykady, a każdy z wchodzących był dokładnie przeszukiwany.

W niedzielę na budynku Bataclan, położonym w północno-wschodniej części Paryża, zostanie odsłonięta tablica pamiątkowa. Podobne tablice pojawią się także w innych miejscach, gdzie 13 listopada ub. roku doszło do zamachów. Uroczystościom przewodniczyć będzie prezydent Francois Hollande.

Bataclan ma już rozpisany repertuar na najbliższy czas. Po Stingu 16 listopada wystąpi brytyjski wokalista Pete Doherty, następnie Brytyjka Marianne Faithfull, Senegalczyk Youssou Ndour czy tuareski zespół Tinariwen.

13 listopada 2015 roku w Paryżu doszło do serii skoordynowanych krwawych zamachów terrorystycznych w okolicach stadionu stade de France, na bary i restauracje w X i XI dzielnicy, oraz właśnie na salę Bataclan, gdzie terroryści przetrzymywali zakładników. W atakach w sumie zginęło 130 osób, a ponad 350 zostało rannych.

Do zamachów przyznało się Państwo Islamskie (IS). Było to najtragiczniejsze wydarzenie we Francji po drugiej wojnie światowej.

Więcej: