Szef sztabu wyborczego Trumpa wziął 13 milionów od Janukowycza?

Nie otrzymałem 12,7 miliona dolarów w gotówce od ukraińskiej Partii Regionów byłego prezydenta Wiktora Janukowycza – twierdzi Paul Manafort, szef sztabu kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa, w odpowiedzi na artykuł „New York Timesa" na ten temat. 

Dziennik „New York Times" podał, że w tajnej księdze rachunkowej Partii Regionów odnalezionej w Kijowie po ucieczce prezydenta Wiktora Janukowycza 22 razy pojawia się nazwisko Paula Manaforta. Według zapisów miał on otrzymać 12 mln 700 tysięcy dolarów w gotówce. 

Autor artykułu przyznaje co prawda, że ukraińscy śledczy nie mają żadnych dowodów na to, że w rzeczywistości pieniądze zostały wypłacone, ale za to zaznaczają mocno, że Manofort przez wiele lat był doradcą Janukowycza, prezydenta o orientacji prorosyjskiej.

Szef sztabu kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa stanowczo zaprzeczył jakoby miał otrzymywać wynagrodzenie z nielegalnych kont. – Informacja, że przyjąłem wypłatę w gotówce, jest bezpodstawna, śmieszna i niedorzeczna - oświadczył, zarzucając dziennikowi, że zaatakował go, kierując się jedynie względami politycznymi. 

Mimo zaprzeczeń Manaforta, są dowody, że pracował on dla Janukowycza w latach 2007-2012, kiedy prezydent był u władzy.

Szef kampanii wyborczej Hillary Clinton, Robby Mook, wydał oświadczenie wzywające Trumpa do pełnego ujawnienia powiązań jego głównego doradcy z prorosyjskimi siłami politycznymi.

Radio ZET/SI/PAP