Policjant zastrzelił niemego kierowcę, bo ten machał rękami

Policjant zastrzelił 29-letniego kierowcę na drodze w Karolinie Północnej (Stany Zjednoczone), gdy ten po zatrzymaniu zaczął machać rękami. Okazało się, że mężczyzna próbował tłumaczyć się w języku migowym, cierpiał bowiem na zaburzenie mowy i słuchu. Nie miał broni.

Do tragedii doszło przy zjeździe z autostrady w rejonie miasta Charlotte. Daniel Kevin Harris został zatrzymany po pościgu za przekraczanie prędkości przez funkcjonariusza z drogówki. 
– Jechałem swoim pasem, nagle wyprzedziło mnie auto oraz goniący je radiowóz. Po około dziesięciu sekundach usłyszałem strzał – opisywał świadek zdarzenia Mark Barringer w rozmowie z NBC.

Policja wydała komunikat, że kierowca został zabity po scysji z funkcjonariuszem. Sąsiedzi Harrisa twierdzą natomiast – gdyż zginął tuż przed własnym domem – że strzały padły niemal zaraz po tym, gdy mężczyzna wysiadł z auta. 
Policjant został zawieszony w pełnieniu obowiązków na czas śledztwa.

Radio ZET/SI