Koniec horroru w Syrii? Wstrzymano walki

Od poniedziałkowego popołudnia obowiązuje zawieszenie broni w Syrii. Jego przestrzegania mają pilnować Stany Zjednoczone i Rosja.

Syryjskie wojsko ogłosiło, że przez tydzień nie będzie prowadzić ostrzału. Jednocześnie armia zastrzegła, że może odpowiedzieć „na wszelkie naruszenia rozejmu”.

Agencja AFP zaznacza, że zgodnie z rosyjsko-amerykańskim porozumieniem walki w Syrii mają zostać przerwane na co najmniej 48 godzin, a jeśli rozejm będzie trwał, zostanie przedłużony na kolejne dwie doby.

Według AFP, jeśli uda się utrzymać wstrzymanie walk przez tydzień, Stany Zjednoczone i Rosja utworzą centrum koordynacji działań bojowych skierowanych przeciwko dżihadystom z Państwa Islamskiego i bojownikom Frontu al-Nusra. Za pośrednictwem centrum mają być m.in. wymieniane informacje wywiadowcze i uzgadniane szczegóły operacji antyterrorystycznych.

Rozejm nie obejmuje działań skierowanych przeciwko organizacjom terrorystycznym PI oraz Frontowi al-Nusra.

Wojna w Syrii - szansa na pokój?

Choć większość syryjskich ugrupowań rebelianckich popiera rozejm, część z nich wyrażała wątpliwości co do powodzenia porozumienia oraz kwestionowała niektóre zawarte w nim ustalenia. Wchodzące w skład Wolnej Armii Syryjskiej (WAS) grupy rebeliantów zauważały m.in., że Rosja i Syria nie przestrzegały poprzedniego porozumienia, więc szanse na to, że kolejna umowa będzie skuteczna, są takie same jak w poprzednim przypadku; obawiano się również, że dzięki porozumieniu syryjska armia tylko zyska na czasie i będzie mogła wysłać do walk dodatkowe siły. Z kolei blisko współpracująca z Frontem al-Nusra wpływowa grupa Ahrar al-Szam podważała w szczególności zasadność apelu do rebeliantów, by publicznie odcięli się od dżihadystów (w tym od Al-Kaidy).

Wojna w Syrii trwa od 2011 roku. Zginęło w niej ponad 290 tys. ludzi; ponad połowa ludności została zmuszona do opuszczenia swych domów.

Radio ZET/PAP/MW

Więcej: