Anarchii stało się zadość. Spłonęła kolekcja po Sex Pistols, warta 6 mln dol.

Punkowa rebelia najwyraźniej jest dziedziczna. Joe Corre, syn menadżera zespołu Sex Pistols Malcolma MacLarena i projektantki Vivienne Westwood, spalił w sobotę kolekcję przedmiotów związanych ze słynną grupą. Była warta ok. 6 mln dol.

W sobotę przypadła 40. rocznica wydania debiutanckiego singla Sex Pistols, „Anarchy in theUK”.

– Punk nigdy nie miał być nostalgiczny – powiedział Corre, podkładając ogień pod ubrania, plakaty i inne przedmioty związane z działalnością Sex Pistols. Akcję zorganizowane na barce pływającej po Tamizie. Wraz z kolekcją spalono także kukły brytyjskich polityków, m.in. byłego premiera Davida Camerona oraz szefa dyplomacji Borisa Johnsona.

Happening był protestem przeciwko planom zorganizowania obchodów 40-lecia powstania punku. – Punkt stał się kolejnym narzędziem marketingu, służącym do sprzedaży rzeczy, których nie potrzebujecie – tłumaczył Corre.

Radio ZET/BBC/MW

Więcej: